Jeżeli gotujesz i chcesz uwieczniać swoje potrawy na zdjęciach to nieocenioną pomocą może okazać się książka napisana przez Helene Dujardin odsłaniająca kulisy fotografii kulinarnej i stylizacji dań.

Kulinarne blogowanie zdobywa w Polsce coraz więcej zwolenniczek. Dla wielu pań domu, spędzających czas na opiece nad dziećmi i gotowaniu dla rodziny to świetny sposób na rozwijanie swoich artystycznych zainteresowań i internetową komunikację z osobami o podobnym hobby. Wszak robienie zdjęć wykonanym potrawom to wcale nie jest proste zadanie. Wymaga ono nabycia wielu umiejętności. A może być kreatywne i bardzo inspirujące!

Każdy komu wydawało się, że wykonanie dobrego zdjęcia potrawy to przysłowiowa „bułka z masłem” musiał przeżyć rozczarowanie. To nie jest tak, że stawia się talerz na stole, naciska spust migawki i już – jest piękne zdjęcie. Nic bardziej mylnego! Wykonywanie fotografii kulinarnych jest na Zachodzie rozwiniętą dziedziną. W przypadku zdjęć przeznaczonych do reklam to wręcz przemysł, zatrudniający wielu specjalistów potrafiących wyczarować obrazy, które nie pozwalają nam przejść obojętnie obok reklamy restauracji czy produktu spożywczego. Fotografowanie potraw w domu nie wymaga, rzecz jasna, aż tyle zachodu, ale również nastręcza sporych trudności. W jaki sposób dobrać właściwe światło? Jak ułożyć potrawę by wyglądała apetycznie, a nie jak bezkształtna papka? Czym otoczyć talerz by zdjęcie zachęcało do bliższego zapoznania się z jego zawartością? O tym wszystkim pisze Helene Dujardin w książce „Ujęcia ze smakiem”, która niedawno ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Helion.

Helene z pewnością jest znana wielu blogerkom. Sama prowadzi kulinarnego bloga pod nazwą Tartelette, który gromadzi pasjonatów dobrych zdjęć i potraw. Blog ten stał się też punktem wyjścia do książki, w której Helene podpowiada jak przygotować się do fotografowania potraw, jak stylizować scenerię, w której umieścimy nasze dania, jak panować nad naturalnym światłem, a także czym fotografować, bo nie jest tak, że każdy aparat nadaje się do fotografii kulinarnej. „Ujęcia ze smakiem” są pod tym względem wiarygodną kopalnią różnorodnych pomysłów. Autorka książki sama fotografuje używając do wykonania zdjęć bardzo prostych środków i metod.

Dysponuje wprawdzie profesjonalną lustrzanką z zestawem wysokiej klasy obiektywów, ale fotografowane obiekty układa na zwykłej desce, blacie, obrusie. Przystawia do okna, używa firanki do rozpraszania światła lub zwykłej białej kartki do jego odbijania. Tym samym pokazuje czytelniczkom jak najlepiej wykorzystać elementy dostępne w każdym domu do stworzenia obrazów zapadających w pamięć. Nie mówi czytelnikowi, jak wielu autorów poradników: „ja fotografuję w wielkim, profesjonalnym studio, ale ty w swoim domu możesz zrobić to samo”, nie obiecuje, że we własnej kuchni zrobimy zdjęcie jak z reklamy wielkiego koncernu spożywczego. Wręcz przeciwnie – radzi, jak przy skromnych możliwościach uzyskać możliwie najlepsze rezultaty. Ale też nie szczędzi profesjonalnych trików. Z książki czytelnik dowie się na przykład jak przygotować się do fotografowania lodów, by smakołyk nie roztopił się tuż po pierwszym ujęciu albo jak wygospodarować w domu miejsce dla fotograficznych poczynań, tak by przygotowywane codziennie posiłki sprawnie fotografować zanim zostaną podane domownikom. Wszystko to składa się na atrakcyjną i zarazem przystępną całość, dlatego książka „Ujęcia ze smakiem” może stać się znakomitym pierwszym krokiem w doskonaleniu kulinarno-fotograficznego hobby. Warto ją mieć. (WP)

 
Wesprzyj nas