W epoce religijnej gorączki i niewidzialnych wrogów ta fascynująca historia staje się ważniejsza niż kiedykolwiek. Najbardziej wyczerpująca i najlepiej napisana historia wydarzeń w Salem w 1692 roku.


Czarownice. Salem, 1692Panika wybuchła podczas wyjątkowo ostrej zimy. Siostrzenica pastora zaczęła wić się i wyć. W centrum kryzysu znalazły się nastolatki, głośne i dosadne. Histeria szybko się rozprzestrzeniła. Sąsiedzi oskarżali sąsiadów, mężowie żony, rodzice i dzieci oskarżali siebie nawzajem. Wszystko trwało niespełna rok – przez ten czas powieszono dziewiętnaście osób, jedną osobę ukamienowano.

Procesy w Salem to jeden z niewielu momentów amerykańskiej historii, w którym kobiety odegrały najważniejszą rolę. I jeden z mroczniejszych.

Stacy Schiff rzuca na tę pozornie znaną historię nowe światło. Przedstawia trudy nastoletniego życia w purytańskiej społeczności. Wyjaśnia zasady surowej wiary, położenie kolonistów, którzy znaleźli się na granicy „odludnej, kamienistej, jałowej, krzaczastej i porośniętej puszczami dziczy”. Wydobywa lęki pierwszych Amerykanów, by rewelacyjnie zestawić je z dzisiejszymi niepokojami.

***

Prawie jak thriller psychologiczny oparty na szczegółowym śledztwie: połączenie J.K. Rowling, Anthony’ego Beevora, Stephena Kinga i Mariny Warner. Schiff pisze wprost powalająco.
„The Times”

W rękach Stacy Schiff historia jest zawsze pełna życia, światła, cienia, zaskoczeń, trafnych spostrzeżeń. Niewielu autorów potrafi połączyć doskonałą pracę badawczą, wyjątkowy dar językowy, a także zdumiewającą dociekliwość i przenikliwość umysłu.
David McCullough, laureat Pulitzera, autor “Braci Wright”

Najbardziej wyczerpująca i najlepiej napisana historia wydarzeń w Salem w 1692 roku. Nikt nie opowiedziałby o nich w równie niesamowity sposób co Stacy Schiff.
Joseph J. Ellis, laureat Pulitzera, autor “The Quartet”

We wszystkich książkach Schiff pokazuje, jak staranną jest historyczką i jak zręcznie tka fakty. Czarownice dowodzą też, że mogłaby pisać thrillery. Zanim zabierzecie się do lektury, lepiej zapnijcie pasy.
Kathryn Harrison, autorka Tysiąca drzewek pomarańczowych

Stacy Schiff (ur. 1961) – laureatka nagrody Pulitzera i ceniona autorka, o której mówi się, że jest najbardziej uwodzicielską pisarką non-fiction w dzisiejszej Ameryce. Napisała: “Antoine de Saint-Exupéry: Wielki Mały Książę XX wieku” (1994, wyd. pol. 1998), “Véra Nabokova. Portret małżeństwa” (1999, wyd. pol. 2005), “A Great Improvisation: Franklin, France and the Birth of America” (2005) czy “Kleopatra” (2010, wyd. pol. 2012). Każda trafiła na listę najważniejszych książek roku i przełożono je na wiele języków.

Stacy Schiff
Czarownice. Salem, 1692
Przekład: Jan Dzierzgowski
Wydawnictwo Marginesy
Premiera: 5 maja 2019
 
 

Czarownice. Salem, 1692


Osoby

W DOMU PROBOSZCZA I W OKOLICY

BAYLEY JAMES. Pierwszy pastor w osadzie Salem w latach 1673–1679. Szwagier Thomasa Putnama, wuj wijącej się i czkającej Ann Putnam młodszej.
BURROUGHS GEORGE. Lat czterdzieści dwa. Następca Bayleya, urzekający człowiek, niezależny, pastor w latach 1679–1683. Wyjeżdża nagle; w 1692 roku jest pastorem na pograniczu w Maine. Dochowuje się siedmiorga dzieci. Typ wojowniczy, mający obsesyjną potrzebę kontroli.
LAWSON DEODAT. Uprzejmy, elokwentny następca Burroughsa, pastor osady w latach 1684–1688.
PARRIS SAMUEL. Lat trzydzieści dziewięć, borykający się z wieloma kłopotami duchowny w epicentrum diabelskiej inwazji. Ojciec i wuj pierwszych dziewczynek, na które rzucono zły urok, pan pierwszej czarownicy, która przyznała się do winy. Sprawuje posługę w Salem w latach 1688–1696. Zapaleniec, człowiek nieugięty i nietaktowny.
Rodzina Parrisów. ABIGAIL WILLIAMS, lat jedenaście, jasnowłosa siostrzenica Parrisa, która zakłóca kazania i szczekając, miota się po izbie. BETTY PARRIS, lat dziewięć, jedyne dziecko Parrisa, u którego występują objawy rzucenia złych czarów. Nie uczestniczy w żadnym procesie. KOLEJNE DWOJE DZIECI, dziesięcioletni syn i czteroletnia córka, nie mają żadnego związku z czarami, zapomniani przez historię. TITUBA, wieloletnia indiańska niewolnica, łagodna kobieta, pierwsza świadkini zawarcia diabelskiego paktu, źródło pierwszej relacji o lataniu na kiju. INDIANIN JOHN, również niewolnik, wielokrotnie poddawany złym czarom. Uważany za męża Tituby. ELIZABETH, żona pastora, urodzona w Bostonie. Lat około czterdziestu czterech.

INNI MIESZKAŃCY OSADY

CHEEVER EZEKIEL. Lat trzydzieści siedem, krawiec i farmer, czasem protokolant sądowy i jeden z oskarżających.
GRIGGS WILLIAM. Lat siedemdziesiąt jeden, lekarz, od niedawna mieszkający w osadzie. Blisko związany z Putnamami.
HUTCHINSON BENJAMIN. Młodzieniec po dwudziestce, adoptowany syn Nathaniela Ingersolla, właściciela karczmy. Dzielnie i na oślep rani złe zjawy swoimi widłami i rapierem.
INGERSOLL HANNAH. Lat około sześćdziesięciu, żona właściciela karczmy, mieszka obok domu proboszcza.
INGERSOLL NATHANIEL. Lat sześćdziesiąt, porucznik milicji, jeden z pierwszych diakonów w osadzie i właściciel tawerny, w której odbywały się przesłuchania, organizowano narady sędziów, rzucano oskarżenia, walczono ze zjawami i oddawano się rozmaitym spekulacjom. Sojusznik Putnama i Parrisa.
NURSE FRANCIS. Lat siedemdziesiąt cztery. Człowiek z dużym życiowym doświadczeniem, wierny mąż Rebekki Nurse oskarżonej o czary. Na długo przed nadejściem kryzysu niezadowolony z pastora.
POPE BATHSHUA. Lat czterdzieści, ofiara czarownic zakłócająca kazania. Rzuca butem w oskarżoną, lewituje w sądzie.
PUTNAM EDWARD. Lat trzydzieści osiem, młodszy brat Thomasa, diakon. Podpisuje się pod pierwszymi oskarżeniami o czary.
PUTNAM THOMAS. Lat czterdzieści, sierżant milicji, weteran wojny króla Filipa. Protokolant sądowy, urzędnik parafii, zdecydowany zwolennik Parrisa. W jego domu mieszkają cztery ofiary czarownic. To on formułuje pierwsze zarzuty i przyczynia się do złożenia niemal połowy kolejnych.
SIBLEY MARY. Ciężarna trzydziestodwuletnia sąsiadka proboszcza. W domu Parrisa podpowiada i nadzoruje eksperyment z podpłomykiem pozwalającym wykryć czarownice.
WALCOTT JONATHAN. Lat pięćdziesiąt trzy, kapitan milicji w osadzie, szwagier Putnama i ojciec Mary.

NAJWAŻNIEJSI OSKARŻAJĄCY

BIBBER SARAH. Kłótliwa, wścibska trzydziestosześcioletnia mieszkanka osady. Kłuta szpilkami w sądzie.
CHURCHILL SARAH. Lat około dwudziestu, uchodźczyni, służąca u Jacobsów. Bez powodzenia próbuje odwołać wcześniejsze zeznania. Daleko spokrewniona z Mary Walcott.
HOBBS ABIGAIL. Uparta, nieokrzesana czternastolatka z Topsfield, wcześniej służąca w Maine. Druga osoba, która przyznaje się do uprawiania czarów, potem oskarża innych. Przyczynia się do uwięzienia swoich rodziców.
HUBBARD ELIZABETH. Lat szesnaście, sierota, służąca w domu swojego wuja doktora Griggsa. Jedna z pięciu najczęściej oskarżających osób.
LEWIS MERCY. Lat dziewiętnaście, dwukrotna uchodźczyni i sierota. Wcześniej służąca Burroughsa w Maine, w 1692 roku służąca Putnamów w Salem. Często wskazuje niewidzialnych sprawców i składa najbardziej szczegółowe zeznania. Nazywana wieszczką.
PUTNAM ANN MłODSZA. Lat dwanaście, najstarsza z szóstki rodzeństwa. Przewiduje przyszłe wydarzenia i wspomina fakty sprzed swojego przyjścia na świat. Jedyna z oskarżających osób, która mieszka w domu z obojgiem rodziców.
PUTNAM ANN STARSZA. Ciężarna pobożna matka Ann młodszej. Nękana przez duchy i czarownice. Niekiedy wpada w trans; pewnego razu musi zostać wyniesiona z sądu.
SHELDEN SUSANNAH. Lat osiemnaście, dwukrotna uchodźczyni z Maine. Na własne oczy oglądała okrutne zbrodnie popełniane przez Indian, niedawno pochowała ojca. Często ujawnia morderstwa.
WALCOTT MARY. Lat szesnaście, córka kapitana milicji z osady, mieszka u swoich kuzynów Putnamów. Jest też siostrzenicą Ingersolla. Oskarża o czary co najmniej siedemdziesiąt osób, znacznie więcej niż ktokolwiek z pozostałych.
WARREN MARY. Lat dwadzieścia, osierocona uchodźczyni i służąca Procterów. Nękana przez czarownice, oskarżająca, potem znów nękana. Wyjątkowo urodziwa, w sądzie cierpi wskutek krwawych, niezwykle okrutnych tortur.

NIEKTÓRZY OSKARŻENI

ALDEN JOHN. Sześćdziesiąt kilka lat. Sprawny handlarz futrami prowadzący interesy w Bostonie, oficer milicji, kapitan żeglugi morskiej. Wieloletni wspólnik kupca z Salem Bartholomew Gedneya, parafianin Willarda, sąsiad i przyjaciel Samuela Sewalla.
BARKER WILLIAM. Lat czterdzieści sześć, złotousty zadłużony farmer.
BISHOP BRIDGET. Wdowa z miasta Salem, po pięćdziesiątce. Konfliktowa, prowokatorka, szorstka. Podczas procesu mylona z Sarą Bishop, mieszkanką osady Salem.
CARRIER MARTHA. Przed czterdziestką, szorstka matka piątki dzieci. Długo przed 1692 rokiem była prawdopodobną kandydatką do tytułu „królowej piekła”. Szydzi, że zaklęci „postradali zmysły”. Pierwsza wiedźma aresztowana w Andover.
CARRIER RICHARD, lat osiemnaście, i Carrier Andrew, lat szesnaście. Dwaj rośli synowie Marthy. Obaj torturowani, wskutek czego Richard wskazuje więcej wspólników diabła niż ktokolwiek spośród przyznających się do winy.
CARY ELIZABETH. Po czterdziestce, żona zadziornego budowniczego statków z Charlestown. Udaje się do Salem, by oczyścić swoje imię, lecz wyjeżdża stamtąd w kajdanach.
CLOYCE SARAH. Lat czterdzieści cztery. Znacznie młodsza, nieszczęsna siostra Rebekki Nurse. Należy do kongregacji w osadzie, spowinowacona z Dane’em przez pierwsze małżeństwo.
COLSON ELIZABETH. Odważna szesnastolatka z Reading, jedyna dziewczyna, której udaje się unikać aresztu – przynajmniej przez pewien czas.
COREY GILES. Nieustraszony, zadziorny farmer po siedemdziesiątce. Początkowo oskarża własną żonę, później przeciwstawia się sądowi.
COREY MARTHA. Po sześćdziesiątce, trzecia żona Gilesa. Nieugięta, uparta dogmatyczka. Przenoszona z jednego więzienia do drugiego.
ENGLISH MARY. Lat około czterdziestu, żona Philipa. Córka zamożnego kupca z Salem i kobiety oskarżanej niegdyś o czary. Ucieka przed śledczymi razem z mężem.
ENGLISH PHILIP. Lat czterdzieści dwa, urodzony jako Philippe l’Anglois na wyspie Jersey, elokwentny, potrafiący walczyć o swoje. Imigrant i przedsiębiorca odnoszący niezwykłe sukcesy, najbogatszy mieszkaniec miasta Salem, nowo wybrany radny.
ESTY MARY. Lat pięćdziesiąt osiem, łagodnego serca mieszkanka Topsfield i matka siódemki dzieci, najmłodsza z trzech sióstr Towne. Potrafi oczarować nawet strażników więziennych.
FOSTER ANN. Spokojna wdowa po siedemdziesiątce. Matka zamordowanej dwudziestodwulatki, teściowa powieszonego mordercy. Podchwytuje temat lotów na kiju i łączy go z diabelskim sabatem.
GOOD SARAH. Lat trzydzieści osiem, miejscowa żebraczka, ponura, konfliktowa, zaniedbana. Pierwsza osoba przesłuchiwana pod zarzutem czarów, matka oskarżonej pięciolatki.
HOAR DORCAS. Psotna jasnowidzka, pięćdziesięcioośmioletnia wdowa, drobna złodziejka. Swoim niezwykłym wyglądem budzi strach wśród dzieci.
HOW ELIZABETH. Tuż po pięćdziesiątce, opiekuńcza żona ślepego farmera z Topsfield, spokrewniona z Dane’ami, Carrierami i Nurse’ami. Od dawna podejrzewana o czarownictwo.
JACOBS GEORGE. Zawadiacki, wesoły stary farmer, analfabeta.
JACOBS MARGARET. Lat siedemnaście, elokwentna, refleksyjna wnuczka George’a. Przyznaje się do winy, potem cofa zeznania i płacze rzewnymi łzami w więzieniu w Salem.
LACEY MARY MłODSZA. Lat osiemnaście, jak sama twierdzi, nieposłuszna córka. Przemawia ze swadą, ma skłonność do dramatyzowania.
LACEY MARY STARSZA. Lat czterdzieści, matka Mary Lacey młodszej, córka Ann Foster.
MARTIN SUSANNAH. Siedemdziesięcioletnia drobna wdowa z Amesbury, twarda, niezłomna. W 1669 roku zostaje oskarżona o czary, a następnie oczyszczona z zarzutów.
NURSE REBECCA. Lat siedemdziesiąt jeden, prawie zupełnie głucha, schorowana, wrażliwa. Dochowała się już prawnuków. Jej sprawa stanowi największe wyzwanie dla sądu.
OSBORNE SARAH. Lat około pięćdziesięciu, krucha, jedna z pierwszych trzech podejrzanych. Od dawna toczy spór sądowy ze swoimi powinowatymi, Putnamami.
PROCTER ELIZABETH. Lat czterdzieści jeden, matka piątki dzieci, macocha szóstki, jest w kolejnej ciąży. Ma nieokiełznany temperament, lubi czytać. Wnuczka kobiety podejrzewanej o czary w 1669 roku.
PROCTER JOHN. Starszy, szczery do bólu mąż Elizabeth, nieokrzesany sześćdziesięcioletni farmer i właściciel karczmy. Uważa, że osoby nękane przez czarownice należałoby posłać na szubienicę. Pierwszy mężczyzna oskarżony w 1692 roku o czary.
TOOTHAKER MARY. Lat czterdzieści cztery, mieszkająca w mieście Billerica wdowa po oskarżonym czarowniku. Zamyślona, szczera, przestraszona. Siostra Marthy Carrier, kuzynka wielebnego Dane’a.
WARDWELL SAMUEL. Lat czterdzieści dziewięć. Nieporadny jasnowidz i cieśla, jeden z uboższych mieszkańców Andover.
W kwiecistych słowach przyznaje się do winy, potem wycofuje te zeznania. Ojciec siedmiorga dzieci.
WILDS SARAH. Żona cieśli z Topsfield, lat sześćdziesiąt kilka, rzuca urok na siano. Szesnaście lat wcześniej oskarżona o czary. Matka konstabla.
WILLARD JOHN. Koło trzydziestki, zastępca konstabla w osadzie, były pracownik w gospodarstwie Putnamów. Okrutny mąż znienawidzony przez swoich teściów.

WŁADZE

BRADSTREET DUDLEY. Czterdziestoczteroletni syn poprzedniego gubernatora kolonii, jeden z najważniejszych obywateli Andover, sędzia pokoju, w 1692 roku członek rady Massachusetts. Wydaje liczne nakazy aresztowania, kiedy sam zostaje oskarżony – ucieka.
CORWIN GEORGE. Lat dwadzieścia sześć, oportunista, szeryf hrabstwa Essex. Spokrewniony z dwoma sędziami orzekającymi w procesach o czary, zięć trzeciego.
CORWIN JONATHAN. Lat pięćdziesiąt dwa, kupiec z miasta Salem, sprzedawca alkoholu. Wieloletni zaufany wspólnik Hathorne’a, doświadczony sędzia pokoju. Regularny uczestnik przesłuchań. Spowinowacony z Winthropem, Hathorne’em i Sergeantem.
DANFORTH THOMAS. Sześćdziesięciodziewięcioletni właściciel ziemski z Charleston. Podczas wcześniejszej sprawy o czary unieważnił uznanie winy; w 1692 roku jako pierwszy przeprowadza eksperyment sądowy. Pozyskuje pierwsze doniesienia na temat sabatu czarownic; potem zaczyna być przeciwny procesom.
GEDNEY BARTHOLOMEW. Lat pięćdziesiąt dwa. Właściciel tartaku i przedsiębiorca, uwielbiający ryzyko szanowany lekarz, śledczy i major milicji. Spokrewniony z Corwinami.
HATHORNE JOHN. Lat pięćdziesiąt jeden, arogancki, onieśmielający bogaty śledczy. Pochodzi z jednego z najważniejszych rodów miasta Salem. Spokrewniony z Putnamami.
HERRICK GEORGE. Dobrze urodzony, przystojny zastępca szeryfa w Salem, po trzydziestce. Z zawodu tapicer. Przez cały rok 1692 wyłapuje i eskortuje czarownice.
HIGGINSON JOHN MłODSZY. Lat czterdzieści sześć, najstarszy syn wielebnego Higginsona, oficer milicji, robi interesy w rybołówstwie. Świeżo mianowany sędzią pokoju, uczestniczy w przesłuchaniach czarownic.
SIR PHIPS WILLIAM. Lat czterdzieści jeden, niewykształcony, przedsiębiorczy i nieokrzesany kapitan żeglugi morskiej, poszukiwacz przygód. Świeżo powołany na stanowisko gubernatora Massachusetts.
RICHARDS JOHN. Lat sześćdziesiąt siedem, najstarszy członek sądu. Spokrewniony z trzema innymi sędziami, zwraca się o rady dotyczące tego, jak wymierzać sprawiedliwość. Kupiec z Bostonu, skarbik Harvarda, jeden z najważniejszych patronów Mathera.
SALTONSTALL NATHANIEL. Lat pięćdziesiąt trzy, krótko zasiada w sądzie. Uważany za „człowieka z zasadami i jednego z najbardziej lubianych” oficerów w Massachusetts.
SERGEANT PETER. Bajecznie bogaty czterdziestopięcioletni bostoński kupiec i sędzia w procesach o czary. Pożycza pieniądze Massachusetts, mieszka w okazałej rezydencji. Robi interesy z Samuelem Sewallem.
SEWALL SAMUEL. Krągły czterdziestoletni bostończyk, łagodny, wrażliwy, wyrafinowany, gorliwy w sprawach wiary. Najmłodszy z sędziów. Jego brat jest protokolantem.
SEWALL STEPHEN. Lat trzydzieści pięć, urzędnik sądowy, odpowiada za dokumentację. Kupiec z miasta Salem i oficer armii. Przyjmuje do swojego domu Betty Parris nękaną przez wiedźmy.
STOUGHTON WILLIAM. Główny sędzia sądu Oyer and Terminer. Sporej postury sześćdziesięciolatek o małych oczach, zawsze w sztywno wykrochmalonym ubraniu. Niezwykle wymagający, wytrawny teolog, uchodzący za największy autorytet prawny w Nowej Anglii. Robi pieniądze na spekulacjach ziemią, stary kawaler.
WINTHROP WAIT STILL. Lat pięćdziesiąt jeden, wnuk Johna Winthropa, jednego z założycieli Kolonii Zatoki Massachusetts. Generał, wpływowy właściciel ziemski. Człowiek apolityczny, wyczulony na punkcie mody, ostrożny w sprawach dotyczących polityki. W komitywie z Samuelem Sewallem, zausznik Mathera.

DUCHOWNI

BARNARD THOMAS. Lat trzydzieści cztery, młodszy pastor w Andover, pobudliwy, ortodoksyjny. Organizuje próbę dotyku.
DANE FRANCIS. Lat siedemdziesiąt sześć, starszy pastor z Andover, pełni tam posługę od 1648 roku. Ostrożny, gdy chodzi o sprawy związane z czarami, bezkompromisowy autokrata. Nie ma żadnego formalnego wykształcenia.
HALE JOHN. Urodzony w Charlestown pastor z Beverly, sympatyczny, współczujący pięćdziesięciosześciolatek. Fascynują go procedury i mechanizmy uprawiania czarów. W dzieciństwie oglądał pierwszą egzekucję czarownicy w Massachusetts. Spowinowacony z Noyesem.
HIGGINSON JOHN. Lat siedemdziesiąt sześć, od trzydziestu trzech lat pełni posługę w mieście Salem. Trzeźwo myślący, elokwentny, powszechnie szanowany.
MATHER COTTON. Syn Increase’a Mathera, młodszy pastor w Drugim Kościele w Bostonie. W wieku jedenastu lat podejmuje studia na Harvardzie, jako osiemnastolatek zostaje magistrem teologii. Wschodząca gwiazda nowoangielskiego duchowieństwa. Zręczny, błyskotliwy, płodny autor, mistrz konwersacji.
MATHER INCREASE. Pastor Drugiego Kościoła od 1664 roku. Ma pięćdziesiąt cztery lata, jest najważniejszym duchownym i intelektualistą w Nowej Anglii. Rektor Harvardu w latach 1685–1701. Dzięki jego staraniom kolonii zostaje nadany nowy statut.
MOODY JOSHUA. Lat pięćdziesiąt dziewięć, pastor Pierwszego Kościoła w Bostonie, kolega Willarda z lat szkolnych. Twardo wierzy w czary, nie jest jednak przekonany co do sądu Stoughtona. Pomaga oskarżonym w ucieczkach.
NOYES NICHOLAS. Lat czterdzieści pięć, studiował na Harvardzie z Burroughsem, młodszy pastor w kościele Higginsona. Korpulentny, pełen energii stary kawaler, autor okropnych wierszy. Najbliższy przyjaciel Samuela Sewalla w mieście Salem.
WILLARD SAMUEL. Lat pięćdziesiąt dwa, pastor Trzeciego Kościoła. Obok Matherów najwybitniejszy bostoński duchowny. Erudyta z talentem dyplomatycznym, trzeźwo myślący, dyskretny.

KILKU SCEPTYKÓW

BRATTLE THOMAS. Uznany naukowiec i logik skłaniający się ku anglikanizmowi. Dopiero co wrócił z Anglii, gdzie bawił razem z Samuelem Sewallem. Przysłuchuje się wielu przesłuchaniom w Salem. Lat trzydzieści cztery, kawaler.
CALEF ROBERT. Lat czterdzieści cztery, bostoński kupiec bławatny, człowiek bystry. Obserwuje procesy i co najmniej jedną egzekucję, po wszystkim staje się głównym przeciwnikiem Matherów.
MAULE THOMAS. Sumienny, bystry czterdziestosiedmioletni sklepikarz z miasta Salem. Oskarża Bishop, później zostaje kwakrem i krytykuje procesy czarownic.
MILBORNE WILLIAM. Po pięćdziesiątce, były mieszkaniec Bermudów, wichrzycielski pastor baptystów. Dawniej studiował prawo. Aresztowany za podżeganie do buntu.
PIKE ROBERT. Członek rady, kapitan milicji, pierwszy obywatel Salisbury. Szczery, po siedemdziesiątce, bodaj pierwszy urzędnik publiczny, który wyraża obawy co do procesów czarownic.
WISE JOHN. Czterdziestoletni pastor z Ipswich, rówieśnik Parrisa na Harvardzie. Śmiały, charyzmatyczny, elokwentny. Miejscowy bohater, ma za sobą odsiadkę w więzieniu za sprzeciw wobec nadużywania władzy przez gubernatora.

I
CHOROBY Z ZADZIWIENIA

Powiedzmy wprost, że na tym świecie trudno cokolwiek zrozumieć. Wszystko wiedzą i wszystko rozumieją tylko głupcy i blagierzy.[1]
ANTONI CZECHOW

W 1692 ROKU w Prowincji Zatoki Massachusetts wskutek oskarżeń o czary stracono czternaście kobiet, pięciu mężczyzn i dwa psy. Pierwsze oznaki działalności sił nieczystych pojawiły się w styczniu, egzekucje trwały natomiast od czerwca do września, po czym zapadła nagła cisza wyrażająca szok. Uczestnicy okrutnych wydarzeń czuli niepokój – nie tyle z powodu podstępnej czarowniczej działalności, ile wskutek nieudolnego wymierzenia sprawiedliwości. Wiele wskazywało, że na szubienicę trafiły niewinne osoby, natomiast prawdziwi złoczyńcy uszli karze. Nikt nie ślubował podtrzymywać wiecznej pamięci o zajściach. Przeciwnie, wolano skazać te dziewięć miesięcy na zapomnienie, jednak, jak czas pokazał, bez powodzenia. Salem po dziś dzień roztacza swój czar, pozostaje mroczną legendą naszego narodu, sensacją jak z bulwarówki, dystopijnym rozdziałem naszej przeszłości. Zgrzyta, lśni i podryguje w amerykańskiej historii i literaturze.
Nikt nie spłonął na stosie[2], nie zginęła żadna akuszerka. Opowieść o voodoo pojawiła się później, napisana przez dziewiętnastowiecznego historyka[3]. Niewolnicę Mulatkę dodał Longfellow, rzucanie czarów w lesie – Arthur Miller. (W adaptacji filmowej doszły jeszcze kurczęca krew i war kipiący w kotle). Główną rolę w całej historii odgrywała wbrew pozorom erudycja, a nie ciemnota i ignorancja[4]. Pozostaje jednak prawdą, że pięćdziesiąt pięć osób przyznało się do rzucania czarów i że powieszono pastora. Choć nigdy nie poznamy dokładnej liczby osób oskarżonych o to, że „występnie, złośliwie i zbrodniczo” parały się magią, to podczas kryzysu w dwudziestu pięciu wioskach i miastach wskazano od 141 do 185 czarownic i czarowników[5]. Były doniesienia, że po Massachusetts hulało przeszło 700 wiedźm. Tak wielu ludzi trafiło przed sąd, że niekiedy świadkowie mylili osoby – nawet pewnemu wyjątkowo skrupulatnemu kronikarzowi zdarzyło się później zarzucić niewinnej kobiecie, że latała w powietrzu[6].
Najmłodsza czarownica miała pięć lat, najstarsza zaś niemal osiemdziesiąt. Córka oskarżyła matkę, ta oskarżyła swoją matkę, ta natomiast sąsiadkę i pastora. Żona wskazała męża, mężowie wskazywali żony, bratankowie ciotki, zięciowie macochy, a rodzeństwa siebie nawzajem. Jedynie więź ojcowsko-synowska przetrwała kryzys. Kobieta, która przybyła do Salem, by oczyścić swoje imię, jeszcze tego samego popołudnia została zakuta w kajdany. W Andover, gdzie wydarzenia przybrały wyjątkowo dramatyczny obrót, zarzuty postawiono jednej osobie na piętnaścioro mieszkańców, a starszy pastor odkrył, że jest spokrewniony z co najmniej dwudziestoma czarownicami. Duchy uciekały z grobów i zakradały się do sal sądowych, budząc większą grozę niż same wiedźmy. Nieustannie szarpano czułą strunę ludzkich lęków. Kto przeciwko tobie knuje? Czy możesz nie zdawać sobie sprawy, że jesteś czarownicą? Czy cnotliwa osoba może być w istocie winna? Czy ktokolwiek jest bezpieczny?[7]
Jak to się stało, że dumna Kolonia Zatoki Massachusetts już w trzecim pokoleniu pogrążyła się w ciemności? Powstało niemal równie wiele teorii tłumaczących procesy czarownic w Salem, co na temat zabójstwa Kennedy’ego. Pierwszą amerykańską zbrodnię wyjaśniano, odwołując się do napięć międzypokoleniowych, seksualnych, ekonomicznych, religijnych i klasowych albo do regionalnych konfliktów przeniesionych z Anglii. Mówiono o zbiorowym zatruciu pokarmowym, o gorączce religijnej w surowym klimacie, o nastoletniej histerii, oszustwach, podatkach, spiskach, braku politycznej stabilności, traumie spowodowanej indiańskimi napaściami oraz o magii[8] (przy czym wskazujemy tu te bardziej rozsądne teorie[1*]). Można zrzucać winę na warunki atmosferyczne albo na pogodę – z danych historycznych wynika, że liczba przypadków oskarżeń o czary rosła zazwyczaj w okresie późnej zimy. W ciągu lat wskazywano rozmaite odpowiedzialne osoby lub grupy, czasem bardziej przekonująco, czasem mniej. Mieszkańcy Salem także pragnęli zrozumieć, czemu konstabl przychodził z nakazem aresztowania do tych, a nie innych domostw, lecz odpowiedzi były dla nich niewiele bardziej oczywiste niż dla nas, obejmowały bowiem niejasne powiązania wierzycielsko-dłużnicze, poszeptywane niesnaski, wieloletnie urazy i niemal zapomniane spory. Już wtedy niektórzy zdawali sobie sprawę, że w historii Salem kryje się coś głębszego, ale takie podteksty są dziś zupełnie niezrozumiałe, jak żarty w sztukach Szekspira.
Salem, małe królestwo terroru w Ameryce, to jeden z wyjątkowych momentów naszej cywilizowanej przeszłości, kiedy nagle zgasły świece i wszyscy próbowali odnaleźć się po omacku pośród mroku, tam, gdzie zaczynają się wszystkie dobre opowieści. Łatwo tu o karykaturę – jest to skądinąd jedyna amerykańska tragedia, która doczekała się corocznego święta, a mianowicie Halloween – trudniej natomiast o poznanie prawdy. Tajemnica nie daje o sobie zapomnieć. Wciąż do niej wracamy, bo przez trzysta lat nie zdołaliśmy odkryć, co naprawdę wydarzyło się w ciągu tych dziewięciu miesięcy w Massachusetts. Gdybyśmy wiedzieli więcej na temat Salem, prawdopodobnie nie przyciągałoby ono aż tak bardzo naszej uwagi. Niekiedy w nocy coś zakłóci nasz spokój: czasem sumienie, czasem nasze sekrety albo lęki, czasem zaś tym, co nas szczypie, kłuje, gryzie, dźga lub dusi, jest nierozwiązana zagadka, tuż za ścianą.
Mieszkańcy Nowej Anglii z roku 1692 pomieściliby się na stadionie drużyny Jankesów. Niemal wszyscy byli purytanami. Wycierpiawszy wiele z powodu wiary, pożeglowali do Ameryki Północnej, by móc praktykować swą religię „w czystości większej i wolni od zagrożeń, jakie panowały w kraju, gdzie dotąd żyli”, jak to ujmował jeden z najważniejszych uczestników wydarzeń w Salem[9]. Uważali reformację za niedokończony projekt, a Kościół anglikański za nie dość cnotliwy. W Ameryce chcieli dopełnić dzieła i pod kierunkiem opatrzności zacząć historię od nowa, zbudować od zera cywilizację nazwaną przez pewnego duchownego w 1689 roku „Nowym Angielskim Izraelem”[10]. Jako bezwyznaniowi protestanci byli podwójnymi buntownikami, co oczywiście nie przysparzało im popularności. Mieli skłonność do konfliktów i dzielenia się na frakcje, do formułowania stanowczych sądów, do wyniosłego oburzenia. Jak każda uciskana społeczność definiowali siebie przez doświadczane krzywdy[11] – z tego właśnie wzięły się specyficzna hardość Nowej Anglii i, zdaniem niektórych, późniejsze niepodległe Stany Zjednoczone. Surowi kalwiniści przebyli długą drogę, by wielbić Boga po swojemu. Nie tolerowali innych wyznań, byli zaciekli i zarazem pełni lęków, pewni siebie, okrutnie racjonalni, nie całkiem amerykańscy. Stworzyli najbardziej homogeniczną kulturę w dziejach kontynentu.
Pewien gość w tamtych stronach donosił, że mieszkańcy Nowej Anglii „ani targu nie dobiją, ani żartu nie rzucą bez powoływania się na Pismo”. I nie było w tym żadnej przesady. Prawie każdy miał w domu Biblię. Biblijne obrazy powracały w myślach, snach, karach i majakach. Samuel Sewall, sędzia orzekający w procesach o czary, próbował uwodzić atrakcyjną wdowę zbiorem swych kazań, ona jednak podała mu czarną polewkę w postaci cytatu z Pawła Apostoła[2*]. Zastępca gubernatora New Hampshire gniewał się, że obywatele prędzej pozwolą mu umrzeć z głodu, niż zgodzą się, by otrzymywał wynagrodzenie. Powoływał się na Listy do Koryntian, ale zaripostowano mu świętym Łukaszem. Jan Chrzciciel pojawił się w sporze o ziemie w Cambridge. Więzień bronił się, cytując Księgę Powtórzonego Prawa 19:19. Jeśli morderczy kocur wpadał nocą przez okno i przygniatał cię leżącego bezbronnie w łóżku, odpędzałeś go, wzywając Ojca, Syna i Ducha Świętego. Po wszystkim dochodziłeś do wniosku, że najpewniej oto gniewliwy sąsiad złożył ci wizytę, przybrawszy zwierzęcą postać. Kołodziej z sąsiedniej wsi właśnie tak zinterpretował pewne zdarzenie, kiedy zaraz po zachodzie słońca w wilgotny wietrzny wieczór czarny pies rzucił mu się do gardła. Topór nic nie wskórał; niedoszłą ofiarę ocaliło dopiero wypowiedziane imię Pana[12].