W swojej najnowszej książce Peter Longerich, jeden z najbardziej cenionych historyków zajmujących się narodowym socjalizmem, pokazuje, dlaczego konferencja w Wannsee odgrywa kluczową rolę w historii Holocaustu.


Konferencja w Wannsee20 stycznia 1942 roku na zaproszenie Reinharda Heydricha, szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, piętnastu mężczyzn – byli to wysokiej rangi przedstawiciele nazistowskiej służby państwowej, NSDAP i SS – spotkało się w luksusowej willi na zachodnich obrzeżach Berlina, przy Grosser Wannsee.

Piękno architektury i krajobrazu dramatycznie kontrastowało z celem ich spotkania. W przejętej przez SS i służącej jako dom gościnny willi zebrano się, by obradować nad „ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej”. Jak dokumentuje zachowany protokół, precyzyjnie ustalono, kto będzie podlegać eksterminacji oraz w jaki sposób należy tego dokonać.

Piętnastu mężczyzn, spośród których dziesięciu ukończyło studia wyższe, a ośmiu miało tytuł doktorski, dyskutowało w idyllicznym otoczeniu nad projektem w zaangażowany, rzeczowy i fachowy sposób. Nikt nie zakwestionował jego założeń, zakładających wymordowanie jedenastu milionów ludzi.

W swojej najnowszej książce Peter Longerich, jeden z najbardziej cenionych historyków zajmujących się narodowym socjalizmem, pokazuje, dlaczego konferencja w Wannsee odgrywa kluczową rolę w historii Holocaustu. W swojej analizie oraz jasnej interpretacji protokołu udaje się mu precyzyjnie zrekonstruować proces decyzyjny, który doprowadził do wymordowania europejskich Żydów, oraz ukazać w nowym świetle motywy sprawców.

***

Ze znawstwem i znajomością szczegółów Longerich prowadzi czytelnika w mroczny świat potwornych zamiarów zbrodni pośrodku drugiej wojny światowej.
“Süddeutsche Zeitung”

Peter Longerich to jeden z najlepszych znawców Trzeciej Rzeszy i Holocaustu.
“Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”

Peter Longerich (ur. 1955) – profesor historii nowożytnej w college’u Royal Holloway, na Uniwersytecie Londyńskim, oraz założyciel tamtejszego Ośrodka Badań nad Holokaustem (Holocaust Research Centre). Ukończył Uniwersytet w Monachium, pracował w monachijskim Instytucie Historii Współczesnej (Institut für Zeitgeschichte), Instytucie Fritza Bauera we Frankfurcie nad Menem oraz w Centrum Studiów nad Holokaustem Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie (The Center or Advanced Holocaust Studies Holocaust Memorial Museum). Od roku 2013 pracuje na Uniwersytecie Bundeswehry w Monachium. Cieszy się międzynarodową renomą jako wybitny znawca narodowego socjalizmu. Jest autorem licznych książek, m.in. monumentalnych biografii Heinricha Himmlera („Himmler. Buchalter śmierci”), Josepha Goebbelsa („Goebbels. Apostoł diabła”) i Hitlera (“Hitler.Biografia”).

Peter Longerich
Konferencja w Wannsee. Droga do “ostatecznego rozwiązania”
Przekład: Bartosz Nowacki
Wydawnictwo Prószyński Media
Premiera: 22 lutego 2018
 
 

Konferencja w Wannsee


PROLOG

Narada z kończącym ją śniadaniem

Dwudziestego stycznia 1942 roku na zaproszenie Reinharda Heydricha, szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, piętnastu mężczyzn – prawie wszyscy byli wysokiej rangi przedstawicielami narodowosocjalistycznego państwa, partii i SS, między innymi byli to czterej sekretarze stanu, dwaj czołowi urzędnicy o równie wysokiej pozycji oraz podsekretarz stanu – spotkało się w znajdującej się na zachodnich obrzeżach Berlina luksusowej willi przy Grosser Wannsee. Ekskluzywne położenie nad jeziorem, robiący wielkie wrażenie dojazd do willi, kończący się wielkim kolistym podjazdem, rozległy i starannie zaprojektowany pod względem ogrodowo-architektonicznym park, przestronna i reprezentacyjna amfilada otwierająca się na park i jezioro, efektowny, trójstopniowy zespół tarasów przylegający do budynku od strony ogrodu, a także ogród zimowy z marmurową studnią sprawiają, że osoby odwiedzające dzisiaj miejsce pamięci Dom Konferencji w Wannsee zyskują dobre wyobrażenie o zamiarach budowniczego, wzbogaconego na początku XX wieku przedsiębiorcy, który chciał w szczególnym miejscu wznieść dla siebie światową, wręcz przypominającą pałac siedzibę; miała ona odzwierciedlać sukces życiowy i wysoką kulturę właściciela.
Jednak piękno tego miejsca jest drastycznym przeciwieństwem celu wydarzenia z 1942 roku: w willi przejętej przez SS i służącej jako dom gościnny zebrano się, by obradować nad „ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej”. Jak dokumentuje to zachowany protokół, zgromadzono się, by ustalić dokładnie krąg osób mających kierować tym przedsięwzięciem; rozmawiano wówczas także o tym, jak deportować w sumie jedenaście milionów ludzi, wykorzystać ich do najcięższych prac przymusowych, a tych, którzy przeżyją, albo niezdolnych do pracy pozbawić życia w inny sposób. Po zakończeniu narady było przewidziane śniadanie.
Piętnastu mężczyzn, spośród których dziesięciu ukończyło studia wyższe, między nimi dziewięciu było prawnikami, a wśród nich ośmiu miało tytuł doktorski1, dyskutowało nad tymi kwestiami w przyjemnych, jak można dowiedzieć się z protokołu, okolicznościach, w niemalże idyllicznym otoczeniu, w zaangażowany, rzeczowy i fachowy sposób; w kwestiach szczegółowych prezentowali co prawda całkowicie odmienne punkty widzenia, jednak ani jeden z nich nie zakwestionował całego projektu, mającego na celu wymordowanie jedenastu milionów ludzi.
Protokół konferencji w Wannsee uchodzi tym samym dzisiaj za symbol dokonanego z zimną krwią, zorganizowanego biurokratycznie i opartego na podziale pracy masowego mordu na europejskich Żydach; za niemal niepojęty dokument, w którym zostało stwierdzone, jak umotywowana ideologicznie mania niszczenia właściwa systemowi nazistowskiemu na polecenie najwyższych autorytetów tego reżimu została przekształcona w państwowe działanie i bezlitośnie wyegzekwowana. „W żadnym innym dokumencie – jak stwierdził historyk Wolfgang Scheffler w swojej mowie z okazji otwarcia Domu Konferencji w Wannsee w 1992 roku – ogólna wizja zagłady europejskich Żydów nie została przedstawiona wyraźniej”2.
Wyjątkowe znaczenie protokołu konferencji w Wannsee nie polega jednak tylko na otwarcie wyrażonym, pełnym pogardy dla ludzi cynizmie wysokiej rangi przedstawicieli reżimu nazistowskiego. Jest on jedyny w swoim rodzaju, ponieważ jak żaden inny dokument z absolutną jasnością odzwierciedla proces decyzyjny prowadzący do mordu na europejskich Żydach. Ten proces decyzyjny, a więc propozycje, omówienia, zarządzenia i uzgodnienia, w których uczestniczyli Hitler, Himmler, Heydrich i inni czołowi politycy nazistowscy, w zasadzie przebiegał w formie ustnej; o ile powstawały przy tym jakieś zapisy, w miarę możliwości były niszczone albo, o ile przetrwały, sporządzane w zawoalowanym, kamuflującym języku, do tego nie zachowały się jako jednolity zbiór, lecz w znacznym rozproszeniu. Inicjatorzy i organizatorzy masowego mordu starali się systematycznie zacierać po sobie ślady; w konsekwencji rekonstrukcja decydujących procesów jest żmudną pracą, w której co prawda można oprzeć się na wielu tysiącach stron dokumentów, ale i tak wiele pytań musi pozostać bez odpowiedzi, co sprawia, że jest stosunkowo dużo miejsca dla swobodnej interpretacji.
Protokół konferencji w Wannsee stanowi o tyle wyjątek, że w jego przypadku w niemal niezawoalowanej formie jest mowa o ogólnym planie wymordowania europejskich Żydów, w taki sposób, który wyraźnie pokazuje, że ta zbrodnia stulecia, aktywnie zrealizowana przez SS, Policję Bezpieczeństwa i Służbę Bezpieczeństwa, dokonała się przy wsparciu i współodpowiedzialności Kancelarii Rzeszy, Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, cywilnych władz okupacyjnych, Urzędu Pełnomocnika ds. Planu Czteroletniego (a więc najwyższej instancji w kwestii zbrojeń), a także partii.
Wyjątkowy charakter protokołu – fakt, że nie zachował się w ramach serii kluczowych dokumentów, odzwierciedlających, jak doszło do podjęcia decyzji, od początku do końca, lecz pojawia się jako zdjęcie migawkowe przebiegającego zasadniczo w ukryciu procesu decyzyjnego – stwarza jednak problemy i wywołuje pytania.
Choć na pierwszy rzut oka może się tak wydawać, po gruntownej lekturze dokumentu staje się jasne, że podczas samej konferencji w Wannsee nie podjęto „decyzji” o wymordowaniu europejskich Żydów3. Najróżniejsze sformułowania w protokole wskazują jednakże na to, zgodnie z szeroko rozpowszechnioną interpretacją, że w przypadku konferencji w Wannsee miałoby chodzić o decydujące zebranie, na którym czołowi przedstawiciele organów wykonawczych omawiali organizację zarządzonego przez Hitlera „ostatecznego rozwiązania”: jest mowa o tym, że deportacje rozpoczęte w październiku poprzedniego roku doszły do skutku zgodnie z „wcześniejszym zezwoleniem Führera” i Heydrichowi miało teraz chodzić tylko o to, by na podstawie wydanego przez Göringa pełnomocnictwa do przygotowania przyszłego „ostatecznego rozwiązania” opracować kompleksowy plan, który rzekomo został przez niego naszkicowany już w trakcie zebrania.
Z drugiej strony: do momentu konferencji z 20 stycznia 1942 roku systematycznie wymordowano już wiele setek tysięcy Żydów: w Związku Radzieckim, w dystrykcie galicyjskim Generalnego Gubernatorstwa i w jego innych dystryktach, w Serbii, a także w Kraju Warty. Na obszarze, który został utworzony ze zdobytych polskich obszarów i wcielony do Rzeszy, został już nawet zbudowany pierwszy obóz zagłady: od 6 grudnia 1941 roku w specjalnie wyremontowanych zabudowaniach w pobliżu miejscowości Chełmno nad Nerem tysiące ludzi zapędzano do skrzyniowych komór ładunkowych odpowiednio przystosowanych ciężarówek i podczas następującej później jazdy mordowano za pomocą doprowadzonych do komory ładunkowej spalin. W dystrykcie lubelskim Generalnego Gubernatorstwa od listopada 1941 roku trwała budowa stałego obozu zagłady, a w różnych innych miejscach rozpoczęto przygotowania do masowego mordowania ludzi za pomocą zabójczych gazów. Skoro więc masowe mordowanie rozpoczęło się już na dużą skalę, do czego były jeszcze w ogóle potrzebne „przygotowania” do „przyszłego ostatecznego rozwiązania”? Na czym miało zatem konkretnie to „przyszłe ostateczne rozwiązanie” polegać? Czy rzeczywiście zaawansowany etap mordowania w styczniu 1942 roku wskazuje na to, że zgodnie z alternatywną interpretacją „ostateczne rozwiązanie” wcale nie było wynikiem centralnego podjęcia decyzji i planowania, lecz rozpoczęło się w nieskoordynowany i niekontrolowany sposób, z inicjatywy podrzędnych instancji? Pytania te uświadamiają, że sens i cel konferencji w Wannsee można ustalić dopiero poprzez staranną interpretację i kontekstualizację protokołu – chociaż tutaj na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z planem generalnym masowego mordu, sformułowanym z zasługującą na uwagę klarownością.
Trudności przy analizie dokumentu i wywoływane przez nie kontrowersje badawcze nie polegają jedynie na tym, że naukowcy przez długi czas wychodzili od różnych modeli wyjaśniających, które najczęściej były przedstawiane tak, że się wzajemnie wykluczały. Najważniejsze linie interpretacyjne naszkicowano w skrócie następująco: po pierwsze, było to wyobrażenie, jakoby wymordowanie europejskich Żydów odpowiadało utworzonemu w perspektywie długoterminowej planowi przywództwa nazistowskiego – a mówiąc dokładniej Hitlera – uruchomionemu przez sterowany centralnie proces decyzyjny i wdrażanemu krok po kroku. Zgodnie z tym „intencjonalistycznym” objaśnieniem Hitler w określonym momencie, latem 1941 roku albo jeszcze wcześniej, miał podjąć zasadniczą decyzję o wymordowaniu europejskich Żydów4.
Inni historycy są zdania, że taka brzemienna w skutki decyzja Hitlera zapadła pod koniec lata5, ewentualnie jesienią6 albo w grudniu7; rozszerzenie wojny, jak głoszą prezentowane w różnych wariantach wykładnie, miało skłonić Hitlera do tego, by teraz urzeczywistnić jego wyobrażenie o „usunięciu” Żydów bez względu na okoliczności. Szuka się tutaj zatem wyjaśnienia, które łączyłoby zamiary Hitlera z wglądem w struktury i funkcje nazistowskiego państwa. Konferencja w Wannsee logicznie miałaby zatem służyć wdrożeniu tej – bez względu na to, kiedy została podjęta – decyzji Hitlera i przywództwa nazistowskiego, w czym zgadzają się obie referowane koncepcje. Na zarzut, że już przed konferencją mordowano na masową skalę, a zatem konferencja, jeśli miała służyć realizacji rozkazu mordowania, zasadniczo została zorganizowana za późno, odpowiada się argumentem, że konferencja miała znaczenie bardziej formalne niż praktyczne: Heydrich miał ją zorganizować przede wszystkim, aby udokumentować swoje „mianowanie” na człowieka odpowiedzialnego za „ostateczne rozwiązanie”, podczas gdy kierowany przez niego program mordowania od dawna już był w toku8. Kto zgadza się z tezą, że Hitler podjął decyzję o „ostatecznym rozwiązaniu” w grudniu 1941 roku, po wypowiedzeniu wojny Stanom Zjednoczonym, musi zmierzyć się z pytaniem, dlaczego zaproszenia na konferencję w Wannsee pierwotnie zostały rozesłane 29 listopada. Odpowiedź wyraża się w założeniu, że cel konferencji, która pierwotnie została zaplanowana na 9 grudnia, początkowo miał być inny9.
W opozycji do poglądów podkreślających przyjętą długoterminowo „intencję”, ewentualnie centralne formułowanie decyzji, stoi wyobrażenie, zgodnie z którym różne instancje państwa nazistowskiego, przy jedynie mglistej i ogólnej autoryzacji Hitlera, w drugiej połowie 1941 roku toczyły konkurencyjną walkę o znalezienie najbardziej radykalnego rozwiązania „kwestii żydowskiej” i z powodu nieskoordynowanych i pochopnych działań – a więc przez rozszerzenie zakresu egzekucji w Związku Radzieckim do skali ludobójstwa, jak też przez rozpoczęcie deportacji z Niemiec bez doczekania zwycięstwa na Wschodzie – wmanewrowały się w ślepą uliczkę; w sytuację, z której można było znaleźć wyjście jedynie za pomocą jeszcze bardziej radykalnych środków. Protokół konferencji w Wannsee dokładnie odzwierciedla, jak twierdzą często nazywani „funkcjonalistami” albo „strukturalistami” zwolennicy tej tezy, ową zawiłość sytuacji i wolę jej radykalnego przezwyciężenia. Historykom tym chodzi zatem przede wszystkim o interpretację, zgodnie z którą masowe mordy były konsekwencją „kumulatywnego procesu radykalizacji” (Hans Mommsen) w strukturach państwa nazistowskiego, a indywidualna postawa Hitlera lub innych wysokich funkcjonariuszy miałaby mieć w tym kontekście drugorzędne znaczenie10.
Model ten w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci zyskał na racjonalności dzięki licznym studiom na temat geograficznych obszarów węzłowych Holocaustu w Europie Wschodniej. Ze studiów tych wynika bowiem jednoznacznie, że najwyższym niemieckim funkcjonariuszom na terytoriach okupowanych należy przypisać znaczną samodzielność i inicjatywę w uruchamianiu i przeprowadzaniu mordu na Żydach; w rezultacie zatem teza „funkcjonalistów”, że proces radykalizacji w znacznym stopniu był napędzany przez aparat władzy (w tym przypadku władze okupacyjne na „peryferiach”), wydaje się potwierdzać. Jeśli podąża się za interpretacją „strukturalistyczną”, ewentualnie za wynikami badań skoncentrowanych na określonych regionach, wtedy konferencja byłaby zorganizowana przede wszystkim po to, aby już wcześniej rozpoczętemu procesowi mordowania znów nadać jednolite ramy organizacyjne pod kierownictwem Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy.
W niniejszej książce zostanie przedstawiona i rozwinięta interpretacja, która przejmuje dopiero co naszkicowane hipotezy wyjaśniające, ale nie jako wzajemnie się wykluczające modele, lecz jako składniki bardziej kompleksowego wyjaśnienia11: zgodnie z nim Holocaust nie został zapoczątkowany na podstawie pojedynczej centralnej decyzji, lecz był – w ramach zorientowanej długoterminowo, choć nieustannie podlegającej zmianom antyżydowskiej polityki narodowych socjalistów – wynikiem procesu decyzyjnego, w którym Hitler, centralna instancja przywódcza Trzeciej Rzeszy, w ścisłym współdziałaniu z innymi elementami aparatu władzy krok po kroku z jeszcze mglistego zamiaru zniszczenia Żydów rozwinął konkretny program zagłady i uruchomił go. W tym procesie decyzyjnym, co powinno zostać pokazane, spotkaniu piętnastu mężczyzn 20 stycznia 1942 roku przypisywane jest duże znaczenie.
Pytanie o historyczne umiejscowienie konferencji prowadzi z powrotem do jej ulokowania geograficznego: dlaczego ta ważna narada odbyła się akurat w luksusowej willi nad Wannsee?

Miejsce

Budynek, w którym odbyła się konferencja w Wannsee, znajduje się w ekskluzywnej kolonii willowej, pierwotnie nazywającej się „Colonie Alsen”, która od lat 70. XIX wieku powstawała nad brzegiem berlińskiego Wannsee. Położenie niedaleko Poczdamu – i od 1874 roku bezpośrednie połączenie kolejowe z metropolią – sprawiało, że stopniowo osiedlali się tutaj odnoszący sukcesy berlińscy bankierzy, przedsiębiorcy, kupcy, artyści, wydawcy i profesorowie, między innymi tak znane osobistości jak Max Liebermann, Anton von Werner, Ernst Ferdinand Sauerbruch, Hugo Preuss i Carl Langenscheidt12.
Urodzony w 1875 roku w Coburgu i od 1903 roku mieszkający w Berlinie kupiec Ernst Marlier kupił w roku 1914 działkę budowlaną o powierzchni 30 000 metrów kwadratowych, na której w następnym roku polecił zbudować architektowi Paulowi O. A. Baumgartenowi – który wzniósł już położony w pobliżu dom Liebermanna – willę o powierzchni mieszkalnej 1500 metrów kwadratowych. Marlier, nad wyraz zagadkowa postać, dorobił się ogromnego majątku na produkcji i handlu podejrzanymi preparatami medycznymi; z powodu będącej najwyraźniej efektem jego porywczego temperamentu brutalności został wielokrotnie skazany. W 1921 roku sprzedał willę nie mniej dostojnemu, wówczas 44-letniemu Friedrichowi Minoux. Dawny dyrektor handlowy firmy Essener Gas- und Wasserwerke w 1912 roku rozpoczął pracę dla przedsiębiorcy Hugo Stinnesa i, od 1919 roku pełniąc funkcję dyrektora generalnego, miał zasadniczy udział w tym, że koncern Stinnesa w latach galopującej inflacji, po części angażując się w wysoce spekulacyjne interesy, zdołał niezwykle się rozwinąć. Jako doskonale wynagradzany czołowy menedżer, robiący także interesy na własny rachunek, Minoux mógł sobie pozwolić na kupno willi, która wkrótce stała się miejscem wielkich imprez oraz ważnych narad handlowych i politycznych. W szczytowym momencie inflacji Minoux wystąpił z propozycją przeprowadzenia reformy walutowej i opowiedział się za przyszłą polityką gospodarczą, nastawioną w dużym stopniu na interwencjonizm państwowy. To zaangażowanie doprowadziło do tego, że zawodowe drogi jego i Stinnesa rozeszły się. Jesienią 1923 roku jego nazwisko nieustannie było wymieniane w kontekście planowanego w prawicowo-konserwatywnych kręgach „dyrektoriatu”, który, wyposażony w dyktatorskie pełnomocnictwa, miał sprawować najwyższą władzę. W kolejnych latach Minoux jako przedsiębiorca działał przede wszystkim w branży węglowej, podczas gdy w sferze gospodarczo-politycznej w latach kryzysu zwracał na siebie uwagę oryginalnymi propozycjami mającymi na celu redukcję bezrobocia13. Minoux został zmuszony do sprzedania posiadłości po tym, jak w maju 1940 roku został aresztowany z powodu podejrzenia o dokonywanie przez wiele lat oszustw na niekorzyść przedsiębiorstwa gazowniczego Berliner Versorgungsbetrieb Gasag, w którego radzie nadzorczej zasiadał. W sierpniu 1941 roku został skazany na karę pięciu lat więzienia, a także wysoką grzywnę; karę odbywał aż do wyzwolenia ciężkiego więzienia karnego Brandenburg w kwietniu 1945 roku. W październiku 1945 roku zmarł w Berlinie.
Nieruchomości nabyła pod koniec 1940 roku Fundacja Nordhav, która została powołana do życia przez Heydricha 30 lipca 1939 roku celem „tworzenia i prowadzenia domów wypoczynkowych dla członków Służby Bezpieczeństwa SS, a także członków ich rodzin”. Zakładając fundację, Heydrich początkowo miał zamiar kupić majątek Katharinenhof na wyspie Fehmarn, niedaleko jego domu wakacyjnego, co też stało się w sierpniu 1939 roku; nazwa „Nordhav” odnosiła się do zagrody chłopskiej, która w XVIII wieku musiała ustąpić miejsca pod budowę majątku, i sygnalizowała zainteresowanie SS badaniem germańsko-nordyckiej prehistorii wyspy. Być może jednak, zakładając fundację, Heydrich od początku miał zamiar zabezpieczyć dla siebie Katharinenhof jako późniejszą siedzibę wakacyjną; wydaje się, że willę w Wannsee polecił kupić za pośrednictwem fundacji w następnym roku, aby móc w przyszłości wykorzystywać posiadłość jako willę służbową.