Porzucona na bezludnej wyspie, skazana na śmierć – a jednak gotowa walczyć do końca. „Isola” Allegry Goodman to porywająca powieść inspirowana prawdziwą historią Marguerite de la Rocque, młodej arystokratki, która musi nauczyć się przetrwać w świecie bez zasad i litości. To epicka opowieść o sile determinacji, miłości i walce o życie w czasach, gdy los kobiet zależał od cudzych decyzji – a przetrwanie wymagało odwagi większej niż kiedykolwiek.


Młodziutka Marguerite de la Rocque de Roberval jest spadkobierczynią jednej z największych fortun w renesansowej Francji. Szlachetnie urodzona otrzymuje staranne wychowanie mające przygotować ją do życia w dostatku i przywilejach. Stanie się inaczej: wskutek spekulacji swego opiekuna – człowieka pozbawionego skrupułów, ale wysoko sytuowanego i wpływowego – traci majątek i w 1542 roku trafia na statek płynący do Nowego Świata, gdzie powstaje francuska kolonia.

Tam jednak nie dotrze – oskarżona o zdradę za karę zostaje porzucona na skalistej wysepce. W surowym klimacie, bez nadziei na ratunek, stoczy nierówny pojedynek z zimnem, głodem i własną rozpaczą.

Brzmi jak fabuła powieści przygodowych o rozbitkach uwięzionych na bezludnych wyspach? Ta niewiarygodna historia wydarzyła się jednak naprawdę, a jako pierwsza opisała ją królowa Małgorzata z Nawarry w renesansowym „Heptameronie”.

Allegra Goodmann zabiera nas w immersyjną podróż do świata, w którym kobiety nie mogą decydować o sobie, ale czasem muszą nauczyć się strzelać z muszkietu, polować na dzikie zwierzęta i walczyć z białymi niedźwiedziami.

„Nowa generacja opowieści o survivalu… «Isola» przypomina thriller, a jest napisana z subtelnością najlepszej prozy psychologicznej i historycznej” – napisał amerykański „Vogue”.

***

✓ Powieść Goodman została zainspirowana autentyczną, niemal niewiarygodną historią XVI-wiecznej francuskiej arystokratki porzuconej na wyspie w Zatoce Świętego Wawrzyńca. Mając do dyspozycji jedynie skąpe źródła historyczne, pisarka stworzyła wciągającą powieść w pierwszej osobie o młodej kobiecie, która pada ofiarą chciwości i ambicji swojego opiekuna. Po tym, jak przywłaszczył sobie jej majątek, by opłacić wyprawę do Kanady, nalega, żeby towarzyszyła mu w podróży do Nowej Francji, co pociągnie za sobą tragiczne konsekwencje, gdy tylko dziewczyna odważy się zbuntować.
– „THE NEW YORK TIMES”

✓ Miłość, niezłomność i bunt – w tej książce jest wszystko. Moja ulubiona powieść historyczna.
– Reese Witherspoon

✓ Ta powieść to dar: epicka, feministyczna, wielowymiarowa. Fascynująca.
– Ann Napolitano

✓ Doprowadziła mnie do łez. Piękna i głęboka książka o przetrwaniu i nadziei.
– Alice Winn

✓ Wstrząsająca i tym bardziej zdumiewająca, że czerpie z prawdziwej historii.
– Jodi Picoult

Allegra Goodman
Isola
Przekład: Monika Popławska
Wydawnictwo Literackie
Premiera: 25 marca 2026
 
 

Prolog

Nieustannie śnią mi się ptaki. Przyglądam się im, jak krążą nad moją głową, nurkują we wzburzonych falach, a po chwili wznoszą się ku słońcu. Nawołuję je, ale nie słyszę odpowiedzi. Stoję samotnie na skalistej wyspie.
Wypatruję statków i w końcu dostrzegam trzy okręty zbliżające się do brzegu. Wysokie żaglowce są już na tyle blisko, że mogę nawiązać z nimi kontakt.
Ładuję muszkiet i oddaję strzał w powietrze.
Widzę ich bandery, są niemal na wyciągnięcie ręki, gdy biegnę boso w kierunku brzegu.
Kamienie kaleczą moje stopy, zostawiam za sobą krwawe ślady. Ciernie rozdzierają rękawy mojej koszuli i ranią ramiona, a ja wołam: „Czekajcie! Zatrzymajcie się! Ratunku!”.
Dowódca statku słyszy mój głos i strzał. Cały w czerni stoi na pokładzie i patrzy, jak błagam o ratunek. Moje prośby wywołują uśmiech na jego twarzy.
Kiedy oddaję strzał, dziesięć tysięcy ptaków wzbija się do lotu z niesłychanym wrzaskiem. Ich skrzydła rozcinają powietrze. Cała załoga słyszy i widzi, co się dzieje, ale ich kapitan nakazuje płynąć dalej.
Wyciągam przed siebie ramiona, ale nie mogę ich zatrzymać. Brodzę w morzu, próbując ich dogonić.
Na próżno walczę z falami, gdy mokra spódnica ciągnie mnie na dno. Krzyczę, ale woda wypełnia mi gardło. Nie mogę wzbić się w powietrze. Nie mogę popłynąć. Nie mogę uciec z mojej wyspy.

Uwagi autorki
Odkryłam Marguerite de la Rocque de Roberval w środku nocy podczas rodzinnej wycieczki do Montrealu prawie dwadzieścia lat temu. Siedziałam w łóżku, karmiąc moją wówczas sześciotygodniową córkę i jednocześnie czytając jedną z wielu książek, które wypożyczyłam z biblioteki dla moich synów. W ilustrowanej książce dla dzieci o Jacques’u Cartierze natrafiłam na fragment, który sprawił, że przerwałam czytanie. Brzmiał on mniej więcej tak: „W tysiąc pięćset czterdziestym drugim roku szlachcic o imieniu Jean-François Roberval popłynął z kolonistami, aby spotkać się z Cartierem w miejscu, które obecnie nazywane jest Kanadą. Roberval zabrał ze sobą swoją młodą podopieczną, Marguerite de la Rocque, która wzbudziła jego gniew, wdając się w romans na pokładzie statku. Roberval porzucił Marguerite i jej ukochanego na wyspie w Zatoce Świętego Wawrzyńca, gdzie udało jej się przetrwać ponad dwa lata, walcząc z niedźwiedziami polarnymi”.

Zaskoczona wpatrywałam się w przeczytany fragment. Kim była ta kobieta? Skąd czerpała siłę?

Autor książki dla dzieci nie poruszył już tego tematu i powrócił do opisu przygód Cartiera, ale ja nie mogłam przestać myśleć o młodej kobiecie pozostawionej na wyspie. Kim była Marguerite? Jak znalazła się na statku? I jak udało jej się przetrwać? Dorastałam na wyspie i zawsze pociągały mnie powieści takie jak Robinson Crusoe czy Porwany za młodu. Podobnie jak Crusoe Marguerite znalazła sposób na przetrwanie i starała się odbudować swoje życie, ale w przeciwieństwie do niego była kobietą, więc po powrocie do domu musiała wykazać się niezwykłą pomysłowością, aby odnieść sukces. Zaczęłam marzyć o napisaniu tej historii, ale porzuciłam ten pomysł. W międzyczasie napisałam kilka innych książek. Jedną z nich była Sam, współczesna powieść o dziewczynie dorastającej w Massachusetts. Jednak przez te wszystkie lata, nawet podczas pisania Sam, wciąż myślałam o Marguerite.

W rzeczywistości to właśnie Sam zainspirowała mnie do napisania o Marguerite. Odłożyłam na bok moje zainteresowanie francuską arystokratką, ale podczas pisania o dorastaniu Sam zaczęłam wyobrażać sobie podróż Marguerite w poszukiwaniu siebie. Rozpoczęłam więc zbieranie materiałów dotyczących jej przygód. Czytałam o Cartierze i żaglowcach, o królowej Nawarry i panowaniu króla Franciszka I. Studiowałam obrazy z tamtego okresu, stroje, budowę zamków i ogrodów, ale ostatecznie to Sam otworzyła mi dostęp do tych materiałów. Sam, dziewczyna, która uwielbiała się wspinać i walczyła o swoje. Sam, dziewczyna, której udało się przetrwać.

Marguerite również przetrwała. Musiała nauczyć się wspinać, polować i zmagać z rozpaczą. Wyrzucona na brzeg walczyła o życie. Marguerite mnie zafascynowała – ale jak ją przedstawić? Nikt nie wie dokładnie, dlaczego Roberval zabrał Marguerite w swoją podróż, jak przetrwała sama na wyspie, ani co myślała i czuła. Niczym aktorka szukałam swojej postaci, próbując zrozumieć jej wewnętrzny świat. Jak opisać Marguerite i oddać sprawiedliwość jej przygodom? Rano pracowałam nad powieścią Sam, tworząc i przepisując rozdziały na komputerze. Po południu zapełniałam zeszyt zdaniami w poszukiwaniu odpowiedniego rozpoczęcia książki, która ostatecznie stała się Isolą. Próbowałam znaleźć właściwe słowa i pewnego dnia Marguerite przemówiła do mnie.

Nie zdążyłam poznać matki. Zmarła w noc moich urodzin, więc minęłyśmy się w ciemności…

Uwagi historyczne
Marguerite de la Rocque de Roberval, szlachcianka z XVI wieku, pojawia się w zapisach historycznych w 1536 roku, kiedy to złożyła przysięgę wierności i hołd królowi za ziemie, które posiadała w Périgord i Langwedocji. W 1542 roku jej krewny Jean-François de la Rocque de Roberval (ok. 1500–1560) wyruszył w podróż do Nowej Francji i zabrał ją ze sobą. Została przez niego porzucona na wyspie w Zatoce Świętego Wawrzyńca, gdzie mieszkała przez dwa lata. Zachowały się dwa współczesne opisy jej cierpień.

Królowa Małgorzata z Nawarry (1492–1549) przedstawiła historię Marguerite w zbiorze opowiadań zatytułowanym Heptameron, opublikowanym po raz pierwszy jako Histoires des amans fortunez [Historie kochanków szczęśliwych] (1558). Według relacji królowej Marguerite była cnotliwą żoną rzemieślnika, który dopuszcza się zdrady wobec Robervala na pokładzie statku. Kiedy Roberval postanawia ukarać mężczyznę, jego żona błaga, by podzielić jego los, więc zostają porzuceni na bezludnej wyspie. Rzemieślnik umiera, a wdowa po nim żyje samotnie, walcząc z lwami i innymi dzikimi zwierzętami. Cierpi niedostatek, ale czerpie siłę z wiary. Udaje jej się przetrwać do dnia, w którym Roberval przypływa, aby ją uratować. Po powrocie do Francji Marguerite uczy czytania i pisania córki dam.

Ksiądz André Thevet (1502–1590) przedstawia nieco inną wersję tej historii w swojej Cosmographie Universelle [Kosmografia uniwersalna] (1575). W tej wersji podczas rejsu Marguerite wdaje się w romans z mężczyzną, a Roberval pozostawia parę na wyspie wraz ze służącą Marguerite. Kochanek Marguerite umiera, podobnie jak jej niemowlę i służąca, a ona sama kontynuuje podróż, walcząc z niedźwiedziami i demonami, aż do momentu, gdy ratują ją baskijscy rybacy.

Udokumentowano trzy podróże Jacques’a Cartiera (1491–1557) do Kanady, a także jego decyzję o opuszczeniu kolonii Charlesbourg-Royal. Wypłynął w nocy wbrew rozkazom Robervala, ale wszystko wskazuje na to, że nie został ukarany po powrocie do Francji. Zmarł spokojnie w swoim domu po ostatniej podróży. Robervala spotkał jednak krwawy koniec, gdy 18 kwietnia 1560 roku został zamordowany na Cmentarzu Niewiniątek w Paryżu wraz z kilkoma protestantami.

Chociaż Franciszek I (1494–1547) nakazał Robervalowi szerzenie w Nowym Świecie wiary katolickiej, Roberval należał do kręgu protestantów i reformatorów, w skład którego wchodził Clément Marot (1496–1544). Siostra króla, królowa Małgorzata, była głęboko zaangażowana w ruch na rzecz reformy Kościoła. Nigdy nie zerwała ani z katolicyzmem, ani ze swym bratem, ale interesowała się prywatną pobożnością, studiowaniem Pisma Świętego i relacją między duszą a Bogiem bez pośrednictwa Kościoła. O swoich duchowych rozterkach pisała w kilku dziełach, między innymi w Miroir de l’âme pécheresse [Zwierciadło grzesznej duszy], długim poemacie, który stał się punktem odniesienia dla wielu protestantów, w tym jedenastoletniej księżniczki Elżbiety z Anglii, przyszłej Elżbiety I, która przetłumaczyła go z języka francuskiego i podarowała swojej macosze Katarzynie Parr.

Na początku znajduje się szesnastowieczna mapa Zatoki Świętego Wawrzyńca i poznanych wówczas terenów Kanady. Mapa została opublikowana przez Giovanniego Battistę Ramusiego w dziele Delle navigationi et viaggi [O żeglugach i podróżach] z 1556 roku, czternaście lat po podróży Robervala. Wydaje mi się jednak, że Roberval mógł posiadać jej wcześniejszą wersję. Jest to mapa, którą Marguerite studiuje wraz z sekretarzem.

 
Wesprzyj nas