Kolejna książka z serii „Mitologie Świata”. Czemu w Chinach tydzień nie zawsze trwał siedem dni? Po co i kiedy obchodzi się Święto Księżyca? Kim byli Łucznik Yi, bogini Guanuin czy tajemnicza Kobieta w Bieli? Tao Tao Liu, badaczka związana z Uniwersytetem Oksfordzkim, szuka odpowiedzi na wszystkie najciekawsze i najbardziej nurtujące pytania dotyczące chińskiej kultury.


Fascynujące, ilustrowane przewodniki po światach pełnych bóstw, duchów i potworów, labiryntach wierzeń i religii z odległej przeszłości, opowieściach i legendach, które inspirują do dziś – seria „Mitologie Świata” poprowadzi cię przez najciekawsze zakamarki różnych kultur.

• Dlaczego w Chinach tydzień trwał kiedyś dziesięć, a nie siedem dni?
• Kiedy obchodzi się Święto Księżyca?
• Kto jest ojcem chińskiej medycyny?
• Jaką rolę w historii Chin odegrali pustelnicy?

Tao Tao Liu, badaczka kultury i historii Chin związana z Uniwersytetem Oksfordzkim, przedstawia intrygującą galerię bóstw, smoków i mnichów, których historie inspirowały twórców i emocjonowały czytelników na przestrzeni wieków. Wśród bohaterów tego nietuzinkowego przewodnika po mitologii znaleźli się między innymi Łucznik Yi próbujący zestrzelić słońce, Guanuin, miłosierna bogini współczucia, czy Kobieta w Bieli przemieniająca się w węża. Czytanie o ich losach jest jak odkrywanie nieznanych, fascynujących światów, w których natura i kultura przesycone są mistycyzmem.

Zobacz, jak realny świat od wieków przenika się ze światem wierzeń zakorzenionych w mitologii. Dzięki tej książce dostrzeżesz dziedzictwo chińskiej kultury w miejscach, w których nie zauważają go inni ludzie.

Tao Tao Liu
Chiny. Przewodnik po herosach, smokach i świętych rzekach
Przekład: Agnieszka Walulik
Seria „Mitologie Świata”
Wydawnictwo Poznańskie
Premiera: 27 sierpnia 2025
 
 


Już ponad dwa tysiące lat temu Chińczycy opowiadali sobie historie dorównujące złożonością tym, które niemal w tym samym czasie krążyły po Grecji. Te podania są wyrazem podstawowych wierzeń i trosk społeczeństwa agrarnego, rozwijającego się wówczas nad brzegami kapryśnej Rzeki Żółtej. Poznajemy w nich herosów takich jak Gun i Wielki Yu, którzy uchronili ziemię przed powodziami na skalę biblijnego potopu, albo łucznik Hou Yi, który zestrzelił dziewięć z dziesięciu słońc istniejących w czasach, gdy świat był jeszcze młody, zapobiegając licznym pożarom i suszom. Jedna z opowieści mówi o tym, jak bogini stworzycielka Nüwa ulepiła ludzi z żółtej gliny równin aluwialnych. Te pradawne legendy, przekazywane sobie przez stulecia na długo przed wynalezieniem pisma, kryją w sobie wierzenia, które rozwinęły się na podstawie rodzimej filozofii daoistycznej, a później także przybyły z Indii buddyzm. Mimo tej przebogatej tradycji mieszkańcy Zachodu znacznie lepiej orientują się w mitach odziedziczonych po Grekach i Rzymianach, o mitach chińskich nie wiedzą zaś prawie nic.

Wynika to częściowo z tego, jak obce wydają się Chiny zachodniemu umysłowi; wyobraźnia mieszkańców tych ziem w trakcie swoich długich dziejów kształtowała się zupełnie inaczej niż na Zachodzie. Już samo pojęcie mitologii to zasadniczo koncepcja zachodnia, obca Chińczykom, którzy tłumaczą to słowo jako shenhua, czyli „słowa/mowa o bogach/bóstwach”. Do Państwa Środka przybyło ono za pośrednictwem Japonii dopiero na początku XX wieku, wraz z innymi ideami rodzącymi się wówczas w dziedzinie nauk humanistycznych. Pojęcia shenhua z początku używano zgodnie z rozumieniem zachodnim: oznaczało opowieści z czasów starożytnych. W tej książce stosuję je przede wszystkim w odniesieniu do mitów z chińskiego okresu klasycznego, obejmującego źródła od VI wieku p. n. e., czyli czasów Wschodniej Dynastii Zhou, do III wieku n. e., czyli końca dynastii Han. Przyjrzymy się również mitom okresu cesarstwa, trwającego od rządów Qin Shi Huangdiego, pierwszego cesarza z dynastii Qin (221–207 p. n. e.), aż po utworzenie Republiki Chińskiej w 1911 roku1*. W tym okresie chińskie religie i wierzenia zaczęły się dzielić na różne odłamy, a panteon stawał się coraz bardziej zatłoczony: w odpowiedzi na kolejne wyzwania losu pojawiały się nowe mity i bóstwa, które czczono z uwagi na ich skuteczność w konkretnych sprawach. Wyraża to chiński idiom bao Fo jiao, czyli „obejmować Buddę za stopy” – w ten sposób prześmiewczo opisuje się osoby, które uciekają się do Buddy dopiero w godzinie potrzeby [po polsku powiedzielibyśmy: jak trwoga, to do Boga – przyp. tłum.].

Wiele postaci mitologicznych okresu cesarstwa było pierwotnie postaciami historycznymi – właśnie nacisk na ich autentyczność stanowi cechę charakterystyczną nowszych podań. Można tu przywołać choćby Guan Yu – szlachetnego generała i bohatera wojennego okresu Trzech Królestw (220–280 n. e.) – któremu w 1594 roku cesarz Wanli nadał tytuł boga wojny; tak oto historia została wyniesiona do rangi mitu. Z kolei coroczne Święto Smoczych Łodzi, obchodzone w piątym miesiącu kalendarza księżycowego, wiąże się z obrzędami mającymi z jednej strony ułagodzić smocze bóstwa chińskich rzek, a z drugiej – upamiętnić praworządnego urzędnika Qu Yuana (ok. 340–278 p. n. e.) z czasów Wschodniej Dynastii Zhou, który utopił się z rozpaczy, gdy nie zdołał zawrócić władcy ze złej drogi.

Mniejszości narodowe

Mówiąc o Chińczykach, zazwyczaj mamy na myśli ludność Han. Hanowie byli jednak zaledwie jedną z wielu grup, które w pierwszym tysiącleciu p. n. e. zamieszkiwały obszar dziś nazywany Chinami, i dopiero stopniowo zdominowali go w drodze podbojów. Obecnie stanowią ponad dziewięćdziesiąt pięć procent populacji kraju, jednakże w Chinach istnieje również pięćdziesiąt pięć innych grup etnicznych, których członkowie liczeni są w milionach.

Kultura Hanów była najbardziej zaawansowana technologicznie, ale też często zapożyczała się u sąsiednich ludów – tę cechę zachowała zresztą do naszych czasów. Okres dynastii Han zaczęto z czasem uważać za początek chińskiej kultury wysokiej. A przecież pisarze tego okresu czerpali również z przekazów innych grup etnicznych, w tym (przede wszystkim) ludów Miao i Yao; te mity, dzięki silnej tradycji oralnej, niewiele się zmieniły pomimo upływu tysięcy lat (patrz s. 59).

W przeciwieństwie do mitów greko-romańskich, które za sprawą takich autorów jak Homer, Hezjod czy Owidiusz przybrały postać kanonicznych narracji, mity chińskie są zwykle lakoniczne i często funkcjonują w kilku sprzecznych ze sobą wersjach, co świadczy o istnieniu różnorodnych tradycji. Wiele grup etnicznych, które żyją obecnie w Chinach, jak choćby lud Miao, po dziś dzień zachowało silne tradycje oralne i nie ujęło swych opowieści w formę pisemną, a w każdym razie nie jest ona dla nich tak ważna. Obecnie przyjmuje się, że w ewolucji chińskiej mitologii dużą rolę odegrały różne podania plemienne – i rzeczywiście znajdujemy dowody na to, że wiele zebranych w niedawnej przeszłości mitów tak zwanych mniejszości etnicznych wciąż nosi uderzające podobieństwo do głównych mitów dynastii Han (202 p. n. e.–220 n. e.).

Dopiero w XX wieku uczeni zaczęli podejmować próby krytycznej analizy shenhua z okresu klasycznego. Wcześniejsi pisarze i historycy co prawda gromadzili i przechowywali dawne teksty, tworząc w ten sposób korpus autentycznych źródeł z pierwszej ręki, jednak nie poddawali ich rygorystycznym badaniom, a często wręcz redagowali je tak, aby dopasować je do zasad filozofii konfucjańskiej (patrz s. 35). Dopiero po 1911 roku, wraz z utworzeniem Republiki Chińskiej, folkloryści pokroju Gu Jieganga (1893–1980) – jednego z założycieli Yigupai (Szkoły Zwątpienia w Starożytność) – zaczęli podważać wersje przekazywane przez konfucjańskie elity.

ROLA MITÓW W ŻYCIU CODZIENNYM

Wielkie mity epoki klasycznej w istocie zajmują myśli uczonych, jednak obfitość gromadzonych przez tysiąclecia podań i legend przejawia się także w postaci licznych świątyń i miejsc kultu w całych Chinach. Widoczna jest również w dorocznych cyklach świąt i obrzędów, z których jedne obchodzone są w całym kraju, inne zaś tylko lokalnie. Wedle niektórych szacunków w samym tylko Pekinie w latach 1400–1900 istniało około dwóch i pół tysiąca świątyń, przeważnie buddyjskich, ale nie tylko – wiele z nich poświęconych było kultowi cesarskiemu, daoizmowi, konfucjanizmowi i innym wierzeniom. Wszystkie regularnie zapełniały się wiernymi, a w niektórych przybytkach poza dorocznymi świętami urządzano również comiesięczne jarmarki. Choćby w niewielkim mieście Shaoxing na południowym brzegu zatoki Hangzhou istnieje obecnie trzynaście świątyń buddyjskich, jedna daoistyczna oraz lokalny chram ku czci młodej kobiety, która utonęła w 151 roku n. e., próbując ocalić życie swojego ojca. Nie wspominając już o pobliskiej świątyni przy grobowcu Wielkiego Yu, który okiełznał powódź. A to zaledwie ułamek różnej maści przybytków religijnych, które musiały tam istnieć w poprzednich stuleciach.

Wielki Yu, założyciel półlegendarnej dynastii Xia (ok. 2070–1600 p. n. e.), to postać, której nadano boski status w nagrodę za wprowadzone przez niego innowacje hydrograficzne, ratujące życie ogromnej liczbie ludzi i będące podstawą opartego na irygacji systemu rolniczego. Tak więc czci się go jako bóstwo, a jednocześnie ma on w Shaoxingu swoje miejsce pochówku, tak jak zwykły śmiertelnik. W 210 roku p. n. e. z pielgrzymką do jego grobu przybył pierwszy cesarz Qin Shi Huangdi, a to sławne wydarzenie upamiętniono postawieniem kamiennej steli (dziś zaginionej).

Najpopularniejszymi bóstwami w Pekinie byli wojowniczy bóg Guandi oraz buddyjska bogini Guanyin. Guandi wywodził się od wspomnianej już historycznej postaci Guan Yu (ok. 160–220) – generała, który zasłynął ze swoich sukcesów na polu bitwy i z lojalności w trakcie politycznej zawieruchy ostatnich lat dynastii Han. Jego dokonania w tym konflikcie nabrały mitologicznego wymiaru dzięki Dziejom Trzech Królestw, jednej z czterech wielkich powieści klasycznych, do tej pory cieszących się w Chinach wielką popularnością. Guandi, przez wieki podawany za wzór bohatera wojennego, za czasów dynastii Ming (1368–1644) ogłoszony został bóstwem, a wizerunek jego groźnego, czerwonego oblicza zaczęto umieszczać w świątyniach i kapliczkach jako ochronę przed złymi duchami. Stanowi on uosobienie chińskiej tradycji deifikowania „prawdziwych” osób i pokazuje, jak ważną rolę odgrywała historia w kreacji mitów w okresie wczesnego cesarstwa.

Z kolei miłosierna bodhisattwa Guanyin, której pełne imię oznacza Ta, Która Spostrzega Dźwięki Świata, była początkowo ikoną buddyzmu hinduskiego, lecz po przeszczepieniu na grunt chiński jej wygląd i rola uległy dużej zmianie. Pierwotnie było to bóstwo płci męskiej – w malowidłach z Dunhuangu, z czasów dynastii Tang (618–907), przedstawiano je wciąż z wąsikiem i bródką. Stopniowo jednak nabierało cech kobiecych i zaczęto je kojarzyć z wybawieniem i opieką nad dziećmi. W porcelanowych figurkach z czasów dynastii Ming Guanyin przedstawia się już bez zarostu, za to często z niemowlęciem w ramionach. Wygląda jak kobieta, z tą różnicą, że nigdy nie ukazuje się jej ze skrępowanymi stopami, mimo że od XII wieku tej bolesnej procedurze poddawano bardzo wiele Chinek (przeważnie z klasy wyższej i średniej). Wizerunek Guanyin jest wszechobecny w buddyjskich świątyniach, a bóstwo to czczą przede wszystkim osoby pragnące mieć dzieci.

 
Wesprzyj nas