We Wrocławiu powstała Biblioteka Ostatniego Egzemplarza. Trafiają do niej książki, których próżno szukać gdzie indziej.

Biblioteka Ostatniego Egzemplarza

Są takie książki na bibliotecznych półkach, które przez lata nie znajdują czytelników. Decyzja bibliotekarzy może być wtedy tylko jedna: – Jesteśmy biblioteką publiczną, nie naukową, stąd nasz księgozbiór musi być silnie „meliorowany”; żeby wprowadzić nowe zbiory, część starych musimy wycofać – wyjaśnia Anna Janus, zastępca dyrektora ds. merytorycznych Miejskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu. – Tym bardziej, że wielu czytelników szuka na naszych półkach nowości i przestaje sięgać po literaturę starszą.

Tymczasem w jakimś momencie taka wycofana książka zaczyna być poszukiwana; nagle komuś potrzebna jest do pracy naukowej, ktoś chciałby wrócić do literatury sprzed lat. Na pomysł zachowania choć jednego egzemplarza każdego tytułu wpadła Renata Kosak, emerytowana dziś kierownik działu metodycznego MBP. Tak powstała Biblioteka Ostatniego Egzemplarza. Obecnie liczy około 6500 pozycji.

Do tego niezwykłego zbioru trafiają książki, które przede wszystkim są faktycznie ostatnimi egzemplarzami w skali wszystkich 38 filii MBP. Ale również takie, co do których istnieje przypuszczenie, że dany tytuł może wkrótce zniknąć z bibliotecznych półek z uwagi na znikomą ilość woluminów lub po prostu ich zły stan. Nie każda jednak spełniająca te warunki książka ma szansę zasilić kolekcję Biblioteki Ostatniego Egzemplarza. – Muszą to być pozycje wartościowe pod względem merytorycznym, nie chcemy kolekcji rozbudowywać o tzw. bardzo lekką literaturę – wyjaśnia Janus. – Nie przenosimy też do Biblioteki Ostatniego Egzemplarza tytułów, wobec których można się spodziewać wznowień.

Są na półkach tego nietypowego zbioru książki, których obecność może zaskakiwać; bo co w zestawieniu „ostatnich egzemplarzy” robi np. 3-tomowe wydanie „Baśni” Hansa Christiana Andersena, dzieła Jana Kochanowskiego czy „Rękopis znaleziony w Saragossie” Jana Potockiego? Bez problemu w innych filach MBP można przecież te tytuły wypożyczyć. – Wszystko zależy od niepowtarzalności danej książki – często są to chociażby egzemplarze opatrzone wstępem, którego w innych wydaniach nie znajdziemy – wyjaśnia Irena Michałowska, kierownik filii nr 27 MBP, w której ulokowano Bibliotekę Ostatniego Egzemplarza.

Kolekcja została udostępniona czytelnikom pod koniec 2018 roku. Wcześniej zbiory były przechowywane w piwnicach, do których dostęp mieli tylko bibliotekarze. Teraz, kiedy książkę można fizycznie wziąć do ręki buszując po regałach, a nie tylko wyszukać z katalogu, czytelnicy coraz częściej interesują się Biblioteką Ostatniego Egzemplarza.

Szczególnie chętnie zaglądają do niej studenci – podkreśla Michałowska. – Mamy spory, bardzo ciekawy zbiór opracowań z zakresu nauk humanistycznych. Zaglądają też czytelnicy, którzy zatęsknili za książkami młodości, za Karolem Mayem, a nawet za Hansem Hellmutem Kirstem, którego książki już miały być wycofane z bibliotek, a tu proszę, mamy niemalże renesans Kirsta…

Książki z kolekcji „Biblioteki Ostatniego Egzemplarza” można wypożyczyć. Nieliczne wyłącznie za kaucją, jak np. „Dzieje wypraw krzyżowych” Stevena Runcimana, „Bosch” Wilhelma Fraengera czy faksymile rękopisu Konstytucji 3 maja 1791, wydanie z 1991 roku.

Zbór Biblioteki Ostatniego Egzemplarza ulokowany jest w filii nr 27 Miejskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu przy ul Łokietka 13. Nie ma, niestety, wyodrębnionego katalogu dla Biblioteki Ostatniego Egzemplarza. Beata Kaniewska

zdjęcia: Krzysztof Kaniewski

 

Biblioteka Ostatniego Egzemplarza