“Mały pokój z książkami” to kultowy zbiór baśniowych opowiadań dla dzieci po raz pierwszy w pełnej wersji i z oryginalnymi ilustracjami.


Mały pokój z książkami— Czego znowu chcą ode mnie? — zapytał Król.
— Tego mi nie powiedzieli. — Sylwka wzruszyła ramionami.
— Jestem zajęty. Piszę.
— Oni mówią, że Król musi przyjść zaraz.
— No to idź i powiedz im…
— Nie mogę. Zamiatam schody.

Zbiór “Mały pokój z książkami” to 27 mądrych i dowcipnych opowieści, pełnych zaskakujących przypadków, szczęśliwych zbiegów okoliczności i cudów.

O rezolutnych służących i nieskorych do ożenku królach, rozkapryszonych królewnach i zdolnych, ale niedocenianych krawcowych, młodych chłopcach i starych zrzędach, bezimiennych kwiatach, zapomnianych rozkazach i złotej rybce, która chciała poślubić Księżyc…

Zbiór opowiadań na którym wychowało się kilka pokoleń polskich czytelników, uzupełniony o dziewięć tekstów pominiętych w poprzednich polskich wydaniach.

Eleanor Farjeon (1881–1965) – angielska poetka i pisarka, ceniona autorka książek dla dzieci i dorosłych. W Polsce znana przede wszystkim z „Małego pokoju z książkami”, nagrodzonego Medalem Carnegie, Nagrodą im. Lewisa Carrolla i pierwszą w historii Nagrodą im. Hansa Christiana Andersena, oraz „Marcina spod Dzikiej Jabłoni”.

Edward Ardizzone (1900–1979) – angielski malarz, rytownik, pisarz i ilustrator, członek Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych, kawaler Orderu Imperium Brytyjskiego. Zilustrował ponad 100 książek innych autorów i ponad 20 własnych. W 1957 roku nagrodzony pierwszym w historii Medalem Kate Greenaway za książkę „Tim All Alone”.

Seria „Mistrzowie Światowej Ilustracji” prezentuje klasykę literatury dziecięcej z ilustracjami najwybitniejszych twórców zagranicznych. Znalazły się w niej zarówno książki już w Polsce znane, ale niepublikowane dotąd z oryginalnymi ilustracjami, jak i pierwsze polskie wydania światowych hitów.

Eleanor Farjeon
Mały pokój z książkami
Ilustracje: Edward Ardizzone
Przekład:: Hanna Januszewska i Ewa Rajewska
Seria „Mistrzowie Światowej Ilustracji”
Wydawnictwo Dwie Siostry
Premiera: 12 grudnia 2018
 
 

Mały pokój z książkami


POKÓJ PANI

Była sobie raz pewna Pani. Mieszkała w białym pokoju. Wszystko tam było białe: biały był sufit, białe były ściany, białe — firanki u okien, biały — dywan z miękkiej owczej skóry, białe — łóżeczko z kości słoniowej, przykryte białym płótnem. Pani była przekonana, że to najpiękniejszy w świecie pokój, i rada przebywała w nim jak dzień długi.
Ale któregoś dnia wyjrzała przez okno: w ogrodzie śpiewały ptaki. Pani westchnęła głęboko:
— Ach!
— Co Pani dolega? — odezwał się z otwartego okna cienki głosik i Pani zobaczyła we wnęce nie większą od palca Wróżkę, która miała na nóżkach pantofelki zielone jak majowa trawa.
— O, Wróżko! — zawołała Pani. — Znużyła mnie jednostajna biel mojego pokoju! Co to byłoby za szczęście mieć zielony pokój!
— Zgoda! — powiedziała Wróżka, skoczyła na łóżko Pani, rzuciła się na wznak, kopnęła ścianę najpierw jedną, potem drugą nóżką, ściana się odsunęła i w mgnieniu oka biały pokój przemienił się w zielony. Zielony był sufit, zielone — ściany, zielone — siatkowe firanki w oknach, zielony jak leśny mech — dywan, zielone — łóżeczko przykryte zielonym płótnem.
— Ach, dziękuję, Wróżko! — zawołała Pani, śmiejąc się radośnie.
— Będę teraz jak dzień długi pławić się w szczęściu!
Wróżka odleciała, a Pani, wesoła jak ptaszek, chodziła po swoim pokoju. Ale pewnego dnia wyjrzała przez okno, odetchnęła zapachem kwiatów rosnących w ogrodzie i natychmiast zaczęła wzdychać:
— Ach! Ach! Ach!
— Co Pani dolega? — zapytał cienki głosik i Pani zobaczyła siedzącą we wnęce okiennej Wróżkę, która wymachiwała drobnymi nóżkami w różanych pantofelkach.
— Wróżko! — zawołała Pani. — Popełniłam omyłkę, prosząc cię o zielony pokój! Znużyła mnie jego zieleń. Prawdę mówiąc, chciałam cię wtedy prosić o różowy pokój!
— Zgoda! — powiedziała Wróżka, skoczyła na łóżko Pani, padła na wznak i kopnęła ścianę najpierw jedną, potem drugą nóżką. I w jednej chwili zielony pokój zmienił się w różowy.
Różowy był sufit, różowe — ściany, różowe — jedwabne firanki u okien, różowy jak płatki róż — dywan i łóżeczko z różanego drzewa przykryte różowym płótnem.
— Ach, dziękuję, Wróżko! — zawołała Pani, klaszcząc w ręce. — Oto pokój, o jakim zawsze marzyłam!
Wróżka odleciała, a Pani, zarumieniona z radości jak róża, zagospodarowała się w swoim różowym pokoju.
Ale któregoś dnia wyjrzała przez okno i zobaczyła w ogrodzie tańczące z wiatrem jesienne liście. I nagle westchnęła razem z wiatrem:
— Ach, ach! Ach, ach!
— Co Pani dolega? — odezwał się cienki głosik Wróżki, która podskakiwała w okiennej wnęce, a na nóżkach miała pantofelki złote jak październikowe liście.
— O, Wróżko! — zawołała Pani. — Tak mnie znużył różowy kolor mojego pokoju! Nie rozumiem, co mi przyszło do głowy, żeby cię prosić o różowy pokój! Przecież zawsze marzyłam o złotym!
— Zgoda! — powiedziała Wróżka, dała susa na łóżko Pani, rzuciła się na wznak i kopnęła ścianę nóżkami. I nawet prędzej niż w mgnieniu oka różowy pokój przemienił się w złoty. Złoty był sufit, złote jak blask słońca były ściany, złote — cienkie jak pajęczyna firanki, złoty jak świeżo opadłe liście — dywan, złote — łóżeczko przykryte złotolitą tkaniną.
— Ach, dziękuję, Wróżko, dziękuję! — wołała Pani, tańcząc z radości. — Nareszcie mam pokój, jaki chciałam!
Wróżka odleciała, a Pani obiegała wokoło swój złoty pokój z sercem lekkim jak listek. Ale którejś nocy wyjrzała przez okno, zobaczyła gwiazdy świecące nad ogrodem i zaczęła wzdychać i wzdychać bez końca.
— Co to znowu Pani dolega? — zapytał cienki głosik z okiennej wnęki i Pani zobaczyła Wróżkę w czarnych jak noc pantofelkach.
— O, Wróżko! — zawołała Pani. — Dręczy mnie ten złoty pokój! Nie mogę już wytrzymać w tym złocie! Gdybym zamiast złotego miała pokój czarny jak noc, o niczym już bym nie marzyła!
— Najgorsza sprawa, że Pani sama nie wie, czego chce — powiedziała Wróżka.
Skoczyła na łóżko, rzuciła się na wznak i kopnęła ścianę najpierw jedną, a potem drugą nóżką. Wszystkie ściany rozpadły się, sufit opadł, a podłoga zapadła i już żadnego pokoju nie było.
A Pani stała pod gwiazdami, zagubiona w wielkiej czarnej nocy.