Dziesięć opowieści o różnych aspektach obcości wybrzmiało we Wrocławiu podczas 7. Edycji Europejskiej Nocy Literatury. Fragmenty premierowych książek interpretowały osobowości polskiej kultury. Tegoroczna odsłona ENL ulokowała się w dzielnicy Przedmieście Oławskie, gdzie straszące, zaniedbane podwórka przeplatają się z luksusem zrewitalizowanych obiektów. Literackim szlakiem wyruszyło ponad 10 tysięcy wrocławian.

Dawid Ogrodnik czyta na podwórku dawnej wytwórni wódek Carla Schirdewana | fot. Krzysztof Kaniewski

Pół godziny przed 18:00 u wejścia do konsulatu Niemiec zaczyna tworzyć się kolejka. Wkrótce obrazek, jak z czasów PRL-u, gdy tłumy rodaków starały się o wizy. Ale tym razem, 9 czerwca 2018, powód jest zupełnie inny. Ogrody Konsulatu Generalnego Republiki Federalnej Niemiec goszczą 7. edycję wrocławskiej Europejskiej Nocy Literatury. Ta kolejka, jak się później okaże, będzie utrzymywała się aż do ostatniego czytania. Czekając na wejście rozmawiamy o idei Europejskiej Nocy Literatury. Stające obok panie, jak deklarują – miłośniczki książek, zachwycają się klimatem imprezy. Starsza z pań przyjechała specjalnie na to wydarzenie z odległej o ok. 200 km Bogatyni. Sąsiedzi z drugiej strony kolejki dodają, że chcą usłyszeć nowości i posłuchać, jak fragmenty książek będą interpretowane przez aktorów. Byli na wcześniejszych edycjach ENL i zapewniają, że sięgają po książki prezentowane podczas wydarzenia.

Tomasz Knapik w Szkole Podstawowej nr 2 | fot. Krzysztof Kaniewski

Z Konsulatu, gdzie czytała Zofia Wichłacz, przenosimy się do Szkoły Podstawowej nr. 2, jednego z najstarszych obiektów edukacyjnych we Wrocławiu. Tam Tomasz Knapik, legendarny lektor filmowy i telewizyjny, czyta o zamachu na uczestników seminarium nt. wolności słowa i bluźnierstwa. Głos lektora sprawia, że łatwo przymknąć oczy i nagle znaleźć się jak w środku sensacyjnego filmu…
W zupełnie inny klimat wprowadza Mateusz Kościukiewicz, przygaszoną, nieśpieszną narracją. Trudno się jednak początkowo skupić na słowach, bo głowę zaprząta niezwykłe wnętrze kościelnej kaplicy.

Mateusz Kościukiewicz czyta w Kaplicy Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego | fot. Krzysztof Kaniewski

Takich ciekawych miejsc na Przedmieściu Oławskim wybrano na czytania więcej. Młoda para mieszkająca w tej dzielnicy przyznaje, że sama odkryła takie zakamarki, o istnieniu których nie miała pojęcia, albo takie, do których na co dzień wstęp nie jest możliwy.
Faktycznie, gdyby nie oznaczenia miejsc czytań, gdyby nie żagle reklamowe widoczne z daleka, trudno byłoby odszukać podwórko dawnej wytwórni wódek Carla Schirdewana, gdzie Dawid Ogrodnik czyta o tym, jak nienawiść zdolna jest uzbroić rękę zemsty. Surowa prostota Auli Konwentu Bonifratrów mocniej pozwala wybrzmieć słowom o koszcie ocalenia z Zagłady, przeczytanym przez Wiktora Zborowskiego. Równie surowe, acz inaczej, wnętrze Kościoła Chrześcijan Baptystów jest z kolei dla czytającej Justyny Sobolewskiej, krytyczki literackiej i dziennikarki, tłem dla londyńskiej rzeczywiści po referendum na temat Brexitu.
Jedno z ostatnich miejsc na mojej trasie czytań to patio ekskluzywnego osiedla loftów Nowa Papiernia. Tam Grażyna Wolszczak pyta m.in. dlaczego białym wydaje się, że nie mają tożsamości rasowej?

Grażyna Wolszczak - patio Nowej Papierni

Fragmenty tegorocznych premier książkowych czytają ponadto Michał Żurawski, Halina Rasiakówna i Magdalena Kumorek, która z żartobliwym zacięciem przeobraża się w trzydziestolatka z warszawskiej Pragi, snującego opowieść o swym życiu przed nowo poznaną kobietą.

Od gromadki młodych ludzi zmierzających na kolejne czytanie słyszę, że ENL to świetna idea, wyciągająca ludzi z domów i serwująca przy tym dobrą literaturę. –Jest tylko jedno „ale” – dodaje mężczyzna – osoby mniej szybkie niż my, nie mają szans na dotarcie do wszystkich miejsc, zbyt duży rozstrzał terytorialny. Straszna gonitwa, nie ma czasu na chwilę zastanowienia się i przemyślenia tego, co usłyszeliśmy. Ale generalnie – bardzo pozytywne wrażenia.

Wiktor Zborowski czyta w Auli Konwentu Bonifratrów we Wrocławiu | fot. Krzysztof Kaniewski

***

9 czerwca 2018, podczas 7. Edycji Europejskiej Nocy Literatury osobowości polskiej kultury przeczytały fragmenty dziesięciu tegorocznych premier książkowych. Aż siedem z nich to przedpremiery, fragmenty niektórych tłumaczono specjalnie na Europejską Noc Literatury. Motywem przewodnim tegorocznej odsłony ENL był „Obcy”.
Obcy to ktoś, kogo się boimy, z kim nie potrafi znaleźć porozumienia, ktoś zupełnie inny, nawet jeśli taki sam – wyjaśnia Michał Nogaś, kurator 7. ENL. Książki zaprezentowane na wydarzeniu to: “Podróż zimowa”, Jaume Cabré; “Strzały w Kopenhadze”, Niklas Orrenius; “Widzi mi się”, Zadie Smith; “Historia przemocy”, Edouard Louis; “Poza siebie”, Sasha Marianna Salzmann; “Nienawiść to połowa zemsty”, Emilios Solomou; “Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry”, Reni Eddo-Lodge; “Historie dziwnych samotności”, Marta Mazuś; “Tirza”, Arnon Grunberg; “Mazel tow”, J.S. Margot. Beata Kaniewska

Zdjęcia: Krzysztof Kaniewski