Nasi przodkowie wiedzieli, co jest w życiu najważniejsze – przypomina o tym Anna Vivarelli w książce „Kto by pomyślał”. To przystępnie napisany zbiór esejów dla młodzieży, transponujący najistotniejsze koncepcje filozoficzne na grunt współczesnej rzeczywistości.


Kto by pomyślał
Włoska pisarka Anna Vivarelli, absolwentka studiów filozoficznych na Uniwersytecie Turyńskim, zauważyła, że jej młodzi czytelnicy, podobnie jak ludzie wszystkich poprzednich epok, poszukują odpowiedzi na fundamentalne pytania o sens życia i śmierci, relacje społeczne czy zasady definiujące, co jest dobre, a co złe. Wbrew pozorom powszechna w Europie dostępność Internetu wcale nie sprawiła, by nastolatki borykające się z tego rodzaju pytaniami po raz pierwszy w życiu miały ułatwiony dostęp do takiej wiedzy – przeciwnie, sieć zalana nieprzebranymi zasobami błahych, błędnych albo kompletnie sprzecznych wiadomości dodatkowo gmatwa i tak solidnie już pogmatwane wyobrażenia młodych ludzi o świecie.

„Filozofia powstała, aby odpowiedzieć na liczne pytania, które każdego dnia stawiają przed nami społeczeństwo, rodzina, a także nasz własny umysł. Nie jest zatem czymś odległym czy abstrakcyjnym. Jeśli podejdziemy do niej w odpowiedni sposób, używając odpowiedniego języka, okaże się ona cennym narzędziem, z którego będziemy mogli korzystać niezależnie od wieku” – pisze Vivarelli we wstępie do swojej książki pt. „Kto by pomyślał”. Publikacja ta stanowi zbiór esejów przybliżających młodzieży najistotniejsze koncepcje filozoficzne w kontekście współczesnego świata. Autorka książki postarała się, by w sposób zrozumiały wyjaśnić czytelnikom, jak wielkie teorie mogą pomóc w rozwiązywaniu codziennych dylematów obecnych w życiu każdego człowieka.

Kto by pomyślał. Filozofia dla młodych umysłów

Na czym polega prawdziwa przyjaźń? Jaki jest sens życia, które nieuchronnie zmierza do śmierci? Czym jest tolerancja i jak rozpoznać, gdzie powinny przebiegać jej granice? Jak samodzielnie rozsądzić czy coś, co zamierzam zrobić, jest dobre czy złe? – to tylko niektóre z pytań pojawiających się w książce „Kto by pomyślał”.

Autorka książki postarała się, by w sposób zrozumiały wyjaśnić czytelnikom, jak wielkie teorie mogą pomóc w rozwiązywaniu codziennych dylematów obecnych w życiu każdego człowieka

Anna Vivarelli uzmysławia czytelnikom, w jaki sposób wykorzystać osiągnięcia filozofii, by znaleźć własne odpowiedzi na każde z nich. Czyni to z talentem popularyzatorskim: w jej esejach nie ma nic, co byłoby niezrozumiałe, nudne czy archaiczne. Platon, Arystoteles, Voltaire, Kant, Montaigne i wielu innych filozofów dociera dzięki nim ze swą mądrością do młodych ludzi – po raz kolejny. Ale czy tylko do młodych? W żadnym razie! Książkę Anny Vivarelli z całą pewnością można polecić każdemu, kto chciałby spojrzeć z dystansu na sprawy, z jakimi się zmaga lub po prostu szybko odświeżyć pamięć o zasadach ułatwiających sprostanie wyzwaniom, jakie przynosi życie. Wanda Pawlik

Anna Vivarelli, Kto by pomyślał. Filozofia dla młodych umysłów, Przekład: Ewa Nicewicz-Staszowska, Wydawnictwo Esteri, Premiera: 15 maja 2018
 
 

Kto by pomyślał. Filozofia dla młodych umysłów

Anna Vivarelli
Kto by pomyślał. Filozofia dla młodych umysłów
Przekład: Ewa Nicewicz-Staszowska
Wydawnictwo Esteri
Premiera: 15 maja 2018
 

Czasem zadajecie mi trudne pytania. Spędzamy razem godzinę lub dwie, rozmawiamy o różnych książkach, ludziach lub zdarzeniach i często z tych naszych rozmów wyłaniają się skomplikowane kwestie, których nie możemy rozstrzygnąć, bo mamy za mało czasu. A przecież o poruszanych przez was sprawach można by rozprawiać całymi dniami! Nie ma w tym zresztą nic dziwnego. Człowiek zadaje sobie te same pytania od tysięcy lat! Sens życia i śmierci, tajemnica piękna, więzi społeczne, przemijanie, prawdziwa przyjaźń, umiejętność słuchania innych i sprawiania, by oni słuchali nas, to kluczowe zagadnienia dla naszej egzystencji. Już sam fakt myślenia o nich sprawia, że stajemy się lepsi. Jeśli i my chcemy stawić im czoło, musimy chwycić się za ręce i przemierzyć wspólnie kawałek drogi. Na jej końcu nie znajdziemy gotowych odpowiedzi. Odkryjemy za to, że choć nie wszystkie dylematy można rozwikłać, już samo ćwiczenie umysłu jest pięknym sportem. Ten sport nazywamy filozofią. Jeśli dobrze się zastanowić, to trudne słowo oznacza coś bardzo prostego: pragnienie poznania, ciekawość, umiejętność zgłębiania własnego wnętrza, obserwowanie świata szeroko otwartymi oczami, zadziwienie, które nie ma nic wspólnego z naiwnością. Filozofia jest refleksją nad przyczyną rzeczy.

Wy potraficie to robić dużo lepiej niż wielu dorosłych. Powiem więcej: mam świadomość, że często bardzo potrzebujecie rozmowy, a musicie się zadowolić naszymi konwencjonalnymi, banalnymi i pośpiesznymi odpowiedziami lub po prostu odejść z kwitkiem.

Filozofia powstała, aby odpowiedzieć na liczne pytania, które każdego dnia stawiają przed nami społeczeństwo, rodzina, a także nasz własny umysł. Nie jest zatem czymś odległym czy abstrakcyjnym. Jeśli podejdziemy do niej w odpowiedni sposób, używając odpowiedniego języka, okaże się ona cennym narzędziem, z którego będziemy mogli korzystać niezależnie od wieku.

Naszymi przewodnikami podczas tej podróży zostaną starożytni i nowożytni filozofowie – wybitni myśliciele, którzy próbowali odpowiedzieć na wielkie pytania ludzkości. Odkryjecie, że były to osoby fascynujące i oryginalne, czasem nawet zabawne, i z pewnością zdarzy wam się pomyśleć: „Szkoda, że nie możemy poznać ich osobiście!”.

Wielu filozofów cierpiało z powodu niezrozumienia i cenzury, doświadczyło wygnania i prześladowania, ponieważ ich dzieła okazywały się niewygodne dla władzy. Rządzący wolą, gdy ludzie są pozbawieni refleksji, myślenie bowiem czyni człowieka mniej pokornym. Gdyby każda owca zastanawiała się nad tym, którą z dróg wybrać, żeby najszybciej dotrzeć na łąkę z soczystą trawą, trudno byłoby zapanować nad stadem…

Wy jednak macie prawo myśleć i zastanawiać się nad przyczyną rzeczy. Musicie przecież dokonywać trudnych wyborów, radzić sobie w skomplikowanych sytuacjach lub po prostu dążyć do szczęścia pośród innych ludzi i razem z nimi. Cóż, filozofia nie da wam gotowych i pięknych przepisów na życie – nie taka jest jej rola. Pomoże za to rozeznać się w jego zawiłościach, a także zajrzeć w głąb siebie, żebyście mogli odnaleźć własne odpowiedzi.

Pomyślcie więc o filozofii jak o skrzynce z narzędziami: wewnątrz znajduje się wszystko, co niezbędne, lecz tylko od nas zależy, czy z tego skorzystamy.

Jeden z największych XX-wiecznych filozofów, Bertrand Russell, sugeruje, że

[…] filozofię należy studiować nie przez wzgląd na jakieś ostateczne odpowiedzi na stawiane przez nią pytania, skoro z reguły nie wiemy, które z takich ostatecznych odpowiedzi są prawdziwe, a raczej przez wzgląd na same te pytania; one to bowiem rozwijają nasze pojęcie o tym, co jest możliwe, wzbogacają naszą intelektualną wyobraźnię […]. Ale przede wszystkim studiować ją należy dlatego, że wielkość kontemplowanego przez filozofię świata sprawia, że umysł też staje się wielki i może osiągnąć ową jedność ze wszechświatem, która jest jego najwyższym do­brem (1).

Jeśli będziecie mieli ochotę towarzyszyć mi w tej wędrówce, przekonacie się, że nas, ludzi – dzieci i dorosłych – łączą właśnie pytania, na które chcielibyśmy sobie odpowiedzieć. W tym sensie wszyscy jesteśmy po trosze filozofami.

(1) B. Russell, Problemy filozofii, przeł. i posł. opatrzył W. Sady, PWN, Warszawa 2004, s. 175.