Oceń artykuł:
0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

W książce „Krótka historia świata” Ernst H. Gombrich, korzystając z formuły przystępnej gawędy, przedstawił czytelnikom dzieje świata od epoki kamiennej aż do współczesności. Ten międzynarodowy bestseller ukazuje w jaki sposób – jako ludzkość – doszliśmy do miejsca, w którym dziś się znajdujemy.


Krótka historia świata„Krótka historia świata” Ernsta H. Gombricha to jedna z tych książek, które stają się bestsellerami nie dlatego, że jakieś wydawnictwo wydało mnóstwo pieniędzy na promocję, ale dlatego, że jest naprawdę dobra. Gombrich dokonał w niej rzeczy zgoła niemożliwej: na zaledwie trzystu stronach z małym okładem opowiedział o dziejach świata od czasów, gdy chodziły po nim dinozaury do współczesności. Jak to możliwe?

Autor, korzystając z formuły zajmującej gawędy, skupił się wyłącznie na tych wydarzeniach, które trwale zmieniały bieg rzeczy na poszczególnych kontynentach, ukazując zjawiska i ich długofalowe konsekwencje, w tym największe wynalazki w dziejach oraz idee kształtujące sposób myślenia i postępowania kolejnych pokoleń.

Dokonany przez niego dobór wydarzeń, umiejętność przejrzystego formułowania wniosków, jak również dynamiczna, wciągająca narracja sprawiły, że napisana przez niego praca doczekała się licznych przekładów i bardzo wielu wznowień. Ernst H. Gombrich napisał ją z myślą o dziecięcych czytelnikach, szybko okazało się jednak, że akurat w przypadku tej publikacji narzucanie jakichkolwiek ograniczeń wiekowych odnośnie grupy odbiorców nie ma żadnego sensu, albowiem to, co Gombrichowi, mogącemu pochwalić się rozległą wiedzą potwierdzoną doktoratem z historii sztuki, wydawało się uproszczone i odpowiednie dla dzieci, dla przeciętnego człowieka, nie zajmującego się na co dzień badaniem dziejów świata, jawiło się jako błyskotliwy esej objaśniający w przystępnej formie, jak to się stało, że – jako ludzkość – doszliśmy właśnie do tego punktu, w którym obecnie się znajdujemy.

I tak oto zaczynamy tę wspólną podróż w czasach, gdy po ziemi poruszały się zwierzęta wyższe od najwyższych drzew, by wkrótce przemieścić się do czasów, kiedy najdawniejsi ludzie dokonywali pierwszych odkryć, uczyli się obcować z naturą i czerpać z niej. Gombrich prowadzi swoich czytelników przez tajemniczy Starożytny Egipt, podąża za wytrawnymi żeglarzami po nowych szlakach handlowych, opowiada co działo się w najdawniejszych czasach w Azji, jak wędrowały ludy i co z tego wynikło. Sięga coraz bliżej i bliżej współczesnych czasów, a opowieść tę kończy rozdziałem zatytułowanym „Kawałek historii, który przeżyłem sam – spojrzenie wstecz”, najbardziej osobistym i wnikliwym, uzmysławiającym z jak bardzo samodzielnym i krytycznym umysłem czytelnik ma do czynienia.

Gombrich daje się poznać poprzez tę książkę jako wyjątkowej klasy popularyzator wiedzy, dysponujący nieprzeciętną umiejętnością wciągania czytelnika we wspólną podróż po odległych czasach.

Sam Gombrich daje się poznać poprzez tę książkę jako wyjątkowej klasy popularyzator wiedzy, dysponujący nieprzeciętną umiejętnością wciągania czytelnika we wspólną podróż po odległych czasach. Język, jakim napisana jest „Krótka historia świata” jest bezpośredni, odznaczający się szczerością i prostotą, co oczywiście bierze się z faktu, że pisząc, autor kierował się do starszych dzieci i młodzieży, niemniej ostateczny rezultat jest taki, że czytelnik dorosły w jeden wieczór będzie w stanie odświeżyć sobie przy tej lekturze całą posiadaną wiedzę historyczną, podczas gdy dla dziecka, wszystko co w tej książce opisane, będzie miało walor nowości. W opozycji do podręczników szkolnych, szatkujących historię na okresy ograniczone litanią dat i nazwisk, książce Gombricha przyświeca idea ukazania przyczyn i objaśnienia skutków, co jest bez porównania ciekawsze.

Prócz procesów dziejowych, kroniki przekraczania kolejnych granic – fizycznych i umysłowych, książka Ernsta H. Gombricha porządkuje też podstawową wiedzę humanistyczną. Jakie znaczenie dla cywilizacji i zachowania europejskiej tożsamości kulturowej miało, dla wszystkich kolejnych pokoleń, odparcie przez Greków perskich najazdów, jak powstało pismo literowe, którym do dziś się posługujemy, skąd wzięło się siedem dni tygodnia i ich nazwy – to tylko trzy przykładowe tematy wypatrzone w historycznej gawędzie Gombricha, pośród setek innych. Ich znajomość, pomagająca lepiej rozumieć w jaki sposób ukształtował się świat, w którym żyjemy, wydaje się o tyle nieodzowna, co oczywista. Nikodem Maraszkiewicz

Ernst H. Gombrich, Krótka historia świata, Przekład: Barbara Ostrowska, Dom Wydawniczy Rebis, Premiera: 12 września 2017
 

 

Krótka historia świata

Ernst H. Gombrich
Krótka historia świata
Przekład: Barbara Ostrowska
Dom Wydawniczy Rebis
Premiera: 12 września 2017
 

Przedmowa

Mój dziadek, Ernst Gombrich, zwykle nie pisał dla dzieci. I wcale nie studiował historii, tylko historię sztuki. Tym bardziej go cieszyło i zdumiewało zarazem, że pierwsza książka, jaką w ogóle napisał, Krótka historia świata, przez tak długi czas znajdowała tak wielu przyjaciół na całym świecie.
Pisał tę książkę jako młody człowiek, i to pod sporą presją czasu. Później mawiał, że chyba jedno i drugie przyczyniło się do tego sukcesu. Ale gdyby nie zbieg rozmaitych okoliczności owego 1935 roku w Wiedniu, ta książka nie zostałaby napisana.
A oto jak doszło do jej powstania…
Dziadek po obronie pracy doktorskiej na Uniwersytecie Wiedeńskim został bez pracy i w tamtych trudnych czasach niewielkie miał widoki na szybkie znalezienie posady. Pewien zaprzyjaźniony młody wydawca zwrócił się do niego z pytaniem, czy nie miałby ochoty przejrzeć angielskiego podręcznika historii dla dzieci i może przetłumaczyć go na niemiecki. Książka została mu polecona przez wspólnego przyjaciela, który w Londynie studiował medycynę, i miała się ukazać w nowej serii, zatytułowanej „Nauka dla dzieci”.
Dziadek niezbyt się książką zachwycił i powiedział Walterowi Neurathowi, późniejszemu założycielowi wydawnictwa Thames & Hudson w Anglii, że nie warto jej tłumaczyć. „Myślę, że sam napisałbym lepszą” – stwierdził, na co Neurath poprosił, żeby przysłał mu może jeden rozdział.
Na ostatnim etapie pracy nad doktoratem mój dziadek korespondował z córeczką przyjaciół, która chciała wiedzieć, czym jest wciąż taki zajęty. Objaśnianie jej w zrozumiały sposób tematu pracy doktorskiej sprawiało mu wielką przyjemność. Poza tym, jak powiedział później, już go trochę znudziła naukowa pisanina, którą tak intensywnie uprawiał podczas studiów. Był przekonany, że większość rzeczy można inteligentnemu dziecku wytłumaczyć prostymi słowami, bez trudnych terminów fachowych. Napisał więc barwny rozdział o czasach rycerzy i posłał go Neurathowi. Wydawca był bardzo zadowolony, dodał jednak: „Jeśli książka ma się ukazać zgodnie z planem, rękopis musi być gotowy w ciągu sześciu tygodni”.
Dziadek wcale nie był pewien, czy zdąży, ale uznał wyzwanie za bardzo kuszące, obiecał więc, że spróbuje. Szybko naszkicował plan książki i wybrał fakty z historii świata, które postanowił omówić. Po prostu zadał sobie pytanie, które wydarzenia z przeszłości wywarły wpływ na życie większości ludzi i do dzisiaj najgłębiej zachowały się w pamięci. Potem zaczął pisać – każdego dnia jeden rozdział. Przedpołudniami czytał wszystko, co na dany temat znalazł w domu swoich rodziców, przy czym korzystał też z wielkiego leksykonu. Po południu szedł do biblioteki i w miarę możliwości czytał teksty z epoki, aby nadać swoim opisom większą wiarygodność. Wieczory były zarezerwowane na pisanie. Tylko niedziele wyglądały inaczej – ale nim je opiszę, muszę najpierw przedstawić moją babcię.
Ilse Heller, bo tak się wtedy nazywała, pięć lat wcześniej przyjechała z Czech do Wiednia, aby kontynuować naukę gry na fortepianie. Już wkrótce została uczennicą Leonie Gombrich – której imieniem nazwano i mnie. Ilse Heller poznała więc przyszłą teściową wcześniej niż swojego męża. Leonie nawet ich sobie przedstawiła i zachęcała mojego dziadka, by pokazał nowej uczennicy wiedeńskie muzea i inne ciekawe miejsca. W 1935 roku ich wspólne weekendowe wycieczki były już od dawna miłym zwyczajem. Rok później wzięli ślub. Którejś niedzieli, gdy podczas spaceru po Lesie Wiedeńskim zrobili sobie przerwę – „może przysiedliśmy w trawie na słonecznej polanie albo na zwalonym pniu drzewa”, wspomina moja babcia – dziadek wyciągnął plik papierów z kieszeni na piersi i zapytał: „Czy mogę ci coś przeczytać?”.
„Lepiej, że czytał na głos. Wiesz – mówi dziś moja babcia – już wtedy miał okropny charakter pisma”.
To „coś” to była oczywiście Krótka historia świata. Mojej babci najwyraźniej podobało się to, czego słuchała, bo dziadek czytał jej na głos jeszcze przez następne tygodnie, aż dokończył pisanie książki. Punktualnie dostarczył rękopis Walterowi Neurathowi. Czytając ten tekst głośno, można wyczuć, w jaki cudowny sposób tamto czytanie nadało książce ton, a dedykacja pozwala się domyślać, jak bardzo mój dziadek cenił sobie te godziny głośnej lektury. Wykonanie ilustracji powierzono byłemu instruktorowi jazdy konnej, po pięć szylingów od rysunku. Dziadek lubił podkreślać, że liczne konie na obrazkach są o wiele lepiej narysowane niż ludzie.
Gdy w 1936 roku książka się ukazała, spotkała się z bardzo przychylnym przyjęciem, a recenzenci sądzili, że mój dziadek musi być doświadczonym nauczycielem. Bardzo szybko została przetłumaczona na pięć języków. Moi dziadkowie byli już wtedy w Anglii, gdzie zamieszkali na stałe. Wkrótce książka została zakazana przez narodowych socjalistów, jednak nie z powodów antysemickich, tylko ze względu na zbyt pacyfistyczną wymowę.
Na tym się dzieje Krótkiej historii świata nie skończyły. Kilka lat po wojnie dziadkowi udało się odzyskać prawa do książki, lecz świat, w którym ją kiedyś napisał, wydawał się już bardzo odległy. Przez długi czas nic się nie działo, aż w końcu, po ponad trzydziestu latach, zwróciło się do dziadka wydawnictwo DuMont. W 1985 roku ukazało się drugie wydanie niemieckie z nowym rozdziałem końcowym. I znowu mój dziadek się cieszył z sukcesu swojej książki i z licznych przekładów. Z zapałem przygotowywał kolejne wydania dla czytelników różnych narodowości i zawsze bardzo uważnie wysłuchiwał uwag tłumaczy. Ale wobec jednego przekładu miał obiekcje. Poza Krótką historią świata dziadek wszystkie swoje książki napisał po angielsku. Jeśliby i ta miała się kiedykolwiek ukazać w tym języku, upierał się, że sam ją przetłumaczy. Przez dziesięć lat wzbraniał się przed przekładem na angielski, chociaż niejednokrotnie go o to proszono. Jego opór brał się nie tylko z nadmiaru pracy. Dziadek uważał mianowicie, że angielska historia obraca się tylko wokół angielskich królów i królowych. Czy angielskie dzieci będą w ogóle umiały sobie poradzić z europejskim sposobem widzenia?
Dopiero wydarzenia lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku i coraz większe znaczenie Unii Europejskiej przekonały go wreszcie, że ten punkt widzenia może je rzeczywiście zainteresować.
Pod koniec swojego długiego i bogatego życia zabrał się więc do angielskiej wersji swojej pierwszej książki. Niedługo po tym, gdy zaczął ją tłumaczyć, powiedział mi z lekkim zdziwieniem: „Przeczytałem jeszcze raz moją Krótką historię świata, naprawdę sporo w niej jest. Wiesz, myślę, że jest dobra!”. Naturalnie dokonał drobnych korekt, dodał nowe informacje o człowieku prehistorycznym i poprosił swojego syna, a mojego ojca, specjalistę od wczesnego buddyzmu, o poprawienie rozdziału dziesiątego.
Gdy w 2001 roku mój dziadek zmarł w wieku 92 lat, angielski przekład wciąż jeszcze nie był gotowy. Niech więc ostatnie słowo należy do dziadka: „Chciałbym podkreślić – napisał przed kilku laty we wstępie do wydania tureckiego – że ta książka nigdy nie miała i nie ma zastępować podręcznika historii, który w szkole służy zupełnie innym celom. Chciałbym, żeby moi czytelnicy usiedli wygodnie i śledzili historię, nie robiąc notatek i niekoniecznie zapamiętując nazwiska, nazwy i daty. Obiecuję, że nie będę ich odpytywał”.
Lipiec 2004 roku, Leonie Gombrich

Dawno, dawno temu

Wszystkie historie tak się zaczynają: „Dawno, dawno temu”. I nasza historia chce opowiadać tylko o tym, co było dawno temu. Dawno temu byłeś mały i nawet stojąc na palcach, ledwo sięgałeś do ręki swojej mamy. Pamiętasz? Jeśli chcesz, możesz opowiedzieć historię, która zaczyna się tak: Dawno temu był sobie mały chłopiec – albo mała dziewczynka – i to byłem – albo byłam – ja. Ty też byłeś – albo byłaś – niemowlęciem w pieluszkach. Tego nie pamiętasz, ale wiesz, że to prawda. Kiedyś również tato i mama byli mali. Dziadek i babcia też. Ale to było o wiele dawniej. Jednak o tym wiesz. Mówimy przecież: oni są starzy. Lecz i oni mieli dziadków i babcie, którzy też mogli powiedzieć: dawno, dawno temu. I tak dalej, coraz dalej i dalej wstecz. Za każdym „dawno, dawno temu” jest jeszcze jakieś dawniejsze. Czy zdarzyło ci się kiedyś stanąć między dwoma lustrami? Musisz koniecznie spróbować! Zobaczysz ciąg luster, jedno za drugim, coraz mniejsze i coraz mniej wyraźne, ale żadne z nich nie będzie ostatnie. Nawet gdy już nie będziesz widział żadnego, wciąż będzie w nim miejsce na jeszcze jedno lustro. A za nim są jeszcze inne i ty o tym wiesz.
Dokładnie tak samo jest z owym „dawno, dawno temu”. Nie możemy sobie wyobrazić, że gdzieś się kończy. Dziadek dziadka dziadka dziadka – już teraz kręci ci się w głowie. Ale jeśli powiesz to jeszcze raz, powoli, z czasem będziesz mógł sobie to wyobrazić. A potem dodasz jeszcze jednego dziadka. W ten sposób szybko dojdziesz do dawnych czasów, a potem do pradawnych. Coraz dalej i dalej, tak jak było z lustrami. Ale do początków nie dojdziesz nigdy. Za każdym początkiem kryje się przecież zawsze jakieś „dawno, dawno temu”. Ależ to otchłań bez dna! Czy kręci już ci się w głowie od patrzenia w dół? Mnie też! Wrzućmy więc w tę studzienną otchłań zapalony kawałek papieru. Będzie spadał powoli, coraz głębiej i głębiej. A spadając, oświetli ściany studni. Widzisz go jeszcze? Spada coraz niżej i niżej – a teraz wygląda już jak maleńka gwiazda w mrocznej głębi, coraz mniejsza i mniejsza, aż w końcu znika zupełnie.

Gdybyś stojąc między dwoma lustrami, chciał policzyć, ile razy widzisz samego siebie, nigdy byś liczyć nie skończył.

Tak samo jest z pamięcią. Pomaga nam rzucić światło w głąb przeszłości. Najpierw naszej własnej, potem pytamy starych ludzi, potem szukamy listów ludzi, którzy już umarli. I tak rzucamy światło coraz głębiej w przeszłość. Są takie domy, w których zgromadzone zostały tylko stare kartki i papiery, kiedyś przez kogoś zapisane – te domy nazywają się archiwami. Znajdziesz tam listy sprzed wielu setek lat. Kiedyś byłem w takim archiwum i miałem w ręce list, w którym było napisane tylko tyle: „Kochana Mamo! Wczoraj dostaliśmy do jedzenia wspaniałe trufle, Twój Wilhelm”. Ten Wilhelm był małym włoskim księciem, który żył czterysta lat temu. A trufle to bardzo drogie jedzenie.
Ale widzimy to tylko przez chwilę. Bo nasze światło spada coraz szybciej i szybciej. Tysiąc lat, dwa tysiące lat, pięć tysięcy lat, dziesięć tysięcy lat temu. Już wtedy były dzieci, które lubiły zjeść coś dobrego. Ale nie mogły jeszcze pisać listów. Dwadzieścia tysięcy, pięćdziesiąt tysięcy lat temu – już wtedy ludzie mówili: „dawno, dawno temu”. I światło naszej pamięci staje się już bardzo malutkie. W końcu gaśnie. My jednak wiemy, że można zejść jeszcze głębiej. W prapraczasy, kiedy nie było jeszcze ludzi. Kiedy góry jeszcze nie wyglądały tak jak dzisiaj. Niektóre były wyższe. Przez cały ten długi czas rozmywał je deszcz, aż zamieniły się w pagórki. A niektórych wcale jeszcze nie było. Powoli wyrastały z morza, przez wiele milionów lat.
Lecz nim się pojawiły góry, istniały już zwierzęta. Zupełnie inne niż dzisiaj. Były ogromne i przypominały smoki. Skąd o tym wiemy? Bo głęboko w ziemi znajdujemy czasem ich kości. W Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu możesz zobaczyć na przykład diplodoka. Dziwna nazwa – diplodok. Ale zwierzę jeszcze dziwniejsze. Nie zmieściłoby się w pokoju ani nawet w dwóch. Było wysokie jak najwyższe drzewa, a ogon miało długi jak pół boiska do piłki nożnej. Musiał być niezły hałas, kiedy taka ogromna jaszczurka – bo diplodok był ogromną jaszczurką – przemierzała w praczasach dżunglę.

Ta olbrzymia jaszczurka to diplodok, który żył na Ziemi o wiele wcześniej, nim pojawili się ludzie czy powstały nasze góry. Bardzo silny, ale niegroźny roślinożerca.

Ale to też nie był początek. Już wtedy było coś wcześniej, wiele tysięcy milionów lat temu. Łatwo powiedzieć, ale pomyśl przez chwilę. Czy wiesz, jak długo trwa sekunda? Tyle, ile trzeba, żebyś szybko policzył: 1, 2, 3. A jak długo trwa tysiąc milionów sekund? Trzydzieści dwa lata! No to możesz się domyślić, jak długo trwa tysiąc milionów lat! Wtedy nie było jeszcze dużych zwierząt, tylko ślimaki i małże. A jeszcze wcześniej – nie było nawet roślin. Cała ziemia była „bezładem i pustkowiem”. Niczego nie było, ani drzewa, ani krzewu, ani trawy, ani kwiatu, żadnej zieleni. Tylko nagie, zupełnie nagie kamienie i morze, puste morze bez ryb, bez małży, nawet bez szlamu. A gdy posłuchasz morskich fal, to co one powiedzą? „Dawno, dawno temu…” Dawno, dawno temu Ziemia mogła być skłębioną chmurą gazu, podobną, ale nie taką samą jak te o wiele większe, które oglądamy za pomocą naszych teleskopów. Miliardy lat krążyła wokół Słońca, z początku bez skał, bez wody, bez życia. A przedtem? Przedtem Słońca też jeszcze nie było, naszego drogiego słoneczka. Tylko obce, zupełnie obce gwiazdy olbrzymy i mniejsze ciała niebieskie wirowały między chmurami gazu w nieskończonej przestrzeni kosmicznej.
„Dawno, dawno temu” – teraz i mnie się kręci w głowie, kiedy się tak pochylam i patrzę w głąb czasu. Chodź, wracajmy szybko do Słońca, do Ziemi, do pięknego morza, do roślin, do małży, do olbrzymich jaszczurek, do naszych gór, a potem do ludzi. Czy nie jest tak, jakbyśmy wrócili do domu? I żeby to „dawno, dawno temu” nie wciągnęło nas jeszcze głębiej w otchłań bez dna, od tej pory będziemy od razu pytać: „Chwileczkę! Kiedy to było?”.
A jeśli zapytamy także: „Jak to właściwie było?”, to będziemy pytać o historię. Nie o jakąś historię, lecz o historię, którą nazywamy historią świata. I właśnie nią się teraz zajmiemy.

Najwięksi wynalazcy, jacy kiedykolwiek istnieli

W Heidelbergu w Niemczech wykopano kiedyś głęboki szyb. Głęboko pod ziemią znaleziono tam kość, ludzką kość. Dolną szczękę. Ale takiej szczęki nie ma już dziś żaden człowiek. Taka jest twarda i mocna. I tak silne są osadzone w niej zęby. Człowiek, do którego ta szczęka należała, na pewno potrafił dobrze gryźć. I musiało to być dawno temu, bo inaczej szczęka nie znalazłaby się tak głęboko pod ziemią.
W innym miejscu w Niemczech, w Neandertalu, znaleziono kiedyś fragment czaszki. Ludzkiej czaszki. Niepotrzebnie się wzdrygasz, gdyż było to szalenie interesujące. Bo takich czaszek też już nie ma. Tamten człowiek właściwie nie miał czoła, tylko gruby wał nad oczodołami. Myślimy jednak tym, co mamy za czołem, a skoro ów człowiek nie miał czoła, to może mniej myślał. W każdym razie myślenie musiało mu przychodzić z większym trudem niż nam. Istnieli więc kiedyś ludzie, którzy myśleli może mniej, a gryźli lepiej niż my dzisiaj. Tak w każdym razie uważano wtedy, kiedy znaleziono tę czaszkę, i ten pogląd pokutował jeszcze do niedawna.
„Chwileczkę! – powiesz teraz. – To wbrew umowie. Kiedy żyli ci ludzie, kim byli i jak to właściwie było?”
Rumienię się ze wstydu, gdyż muszę ci odpowiedzieć: tego jeszcze dokładnie nie wiemy, ale z czasem się dowiemy. Jak dorośniesz, może nam w tym pomożesz. Nie wiemy, ponieważ ci ludzie nie umieli niczego zapisać. Ponieważ pamięć tak daleko nie sięga. (Dziś już nie muszę się rumienić aż tak, bo nawet jeśli niektóre z opisanych tu rzeczy przedstawiają się teraz trochę inaczej, to przynajmniej moje przepowiednie się sprawdziły: dzisiaj rzeczywiście wiemy już więcej o tym, kiedy żyli pierwsi ludzie. Ustalili to przyrodnicy, gdy odkryli, że niektóre materiały, jak na przykład drewno i włókna roślin, a także kamienie wulkaniczne ulegają powolnym, lecz regularnym zmianom. Dzięki temu można obliczyć, kiedy powstały lub wyrosły. Naturalnie nadal pilnie poszukiwano szczątków ludzkich i podczas prac wykopaliskowych, przede wszystkim w Afryce, a także w Azji, natrafiono na kości co najmniej tak stare jak szczęka z Heidelbergu. Niektóre nawet jeszcze starsze. To kości naszych przodków, którzy mieli niskie czoło o wydatnych łukach brwiowych i mały mózg, i może już dwa miliony lat temu zaczęli używać kamieni jako narzędzi. Jedna z czaszek, znaleziona niedawno w Afryce, liczy sobie pewnie siedem milionów lat. Neandertalczycy pojawili się wcześniej niż sto tysięcy lat temu i żyli na ziemi prawie siedemdziesiąt tysięcy lat. Muszę im oddać sprawiedliwość: mimo niskiego czoła mózg mieli niewiele mniejszy, niż ma go większość dzisiejszych ludzi. Nasi najbliżsi krewni pojawili się prawdopodobnie dopiero około trzydziestu tysięcy lat temu).
„Ależ całe to «mniej więcej» i «około» bez nazw i dokładnych dat to przecież nie jest historia!” – powiesz. I będziesz miał rację. To wszystko było przed historią. Dlatego nazywamy te czasy prehistorią. Bo bardzo niedokładnie wiemy, kiedy to było. Co nieco wiadomo nam jednak o ludziach, których nazywamy praludźmi. Od nich zaczyna się bowiem rzeczywista historia – a zacznie się ona w następnym rozdziale – gdyż mieli już wszystko, co mają ludzie dzisiaj: odzież i domy, i narzędzia; pługi do orania, zboże do wypieku chleba, krowy do dojenia, owce do strzyżenia, psy do polowania i jako przyjaciół. Łuk i strzały do strzelania, hełm i tarczę do ochrony. A wszystko to musiało być kiedyś po raz pierwszy. Ktoś to przecież musiał wynaleźć! Pomyśl tylko, czy to nie fascynujące? Kiedyś jakiś praczłowiek musiał wpaść na to, że mięso dzikich zwierząt daje się łatwiej pogryźć, jeśli się je przedtem potrzyma nad ogniem i upiecze. A może wpadła na ten pomysł kobieta? I ktoś kiedyś wpadł na pomysł, jak rozpalić ogień. Pomyśl, co to oznacza: rozpalić ogień! Potrafisz to zrobić? Ale nie zapałkami, nie, przecież ich wtedy nie było! Tylko za pomocą dwóch patyczków, tak długo pocieranych jeden o drugi, aż się rozgrzeją i w końcu rozżarzą. Spróbuj sam to zrobić! Zobaczysz, jakie to trudne!
Narzędzia też ktoś wynalazł. Żadne zwierzę nie zna narzędzi. Tylko człowiek. Najstarszymi narzędziami były pewnie po prostu gałęzie albo kamienie. Wkrótce ludzie nauczyli się łupać te kamienie tak, że wyglądały jak spiczaste młotki. Wiele takich łupanych kamieni wygrzebano z ziemi. A że wszystkie narzędzia były wtedy jeszcze kamienne, nazywamy te czasy epoką kamienia łupanego. Domów jednak praczłowiek nie umiał jeszcze budować. To było przykre. Bo w tamtej epoce często bywało bardzo zimno. Czasem nawet o wiele zimniej niż dzisiaj. Zimy były dłuższe, a lata krótsze niż te, które znamy. Śnieg nawet w dolinach leżał przez cały rok, a wielkie lodowce docierały aż na równiny. Możemy więc powiedzieć, że czas kamienia łupanego przypadł jeszcze na epokę lodowcową. Praludzie musieli marznąć i pewnie się cieszyli, kiedy znajdowali jaskinie, w których mogli się jako tako schronić przed wiatrem i chłodem. Dlatego nazywamy ich też jaskiniowcami, chociaż raczej nie mieszkali w jaskiniach przez cały czas.
A wiesz, co jeszcze wynaleźli jaskiniowcy? Może zgadniesz? Mowę. Mam na myśli prawdziwą mowę. Zwierzęta też potrafią krzyczeć, gdy je coś boli, i wydawać ostrzegawcze dźwięki, gdy grozi im niebezpieczeństwo. Ale nie potrafią niczego nazwać słowami. To potrafią tylko ludzie. Praludzie byli pierwszymi istotami, które to umiały.


Spis treści

Przedmowa

Dawno, dawno temu
Przeszłość i pamięć ● Zanim pojawili się ludzie ● Ogromne jaszczurki ● Ziemia bez życia ● Słońce bez Ziemi ● Czym jest historia?

Najwięksi wynalazcy, jacy kiedykolwiek istnieli
Szczęka z Heidelbergu ● Człowiek neandertalski ● Prehistoria ● Ogień ● Narzędzia ● Jaskiniowcy ● Mowa ● Malowanie ● Czarowanie ● Epoka lodowcowa i epoka kamienia łupanego ● Epoka kamienia gładzonego ● Budowle na palach ● Epoka brązu ● Ludzie jak ty i ja

Kraj nad Nilem
Król Menes ● Egipt ● Hymn do Nilu ● Faraon ● Piramidy ● Wierzenia dawnych Egipcjan ● Sfinks ● Hieroglif ● Papirus ● Przewrót w Starym Państwie ● Reformy Echnatona

Niedziela, poniedziałek…
Mezopotamia dzisiaj ● Wykopaliska w Ur ● Gliniane tabliczki i pismo klinowe ● Prawa Hammurabiego ● Kult gwiazd ● Pochodzenie nazw dni tygodnia ● Wieża Babel ● Nabuchodonozor

O jedynym Bogu
Palestyna ● Abraham z Ur ● Potop ● Niewola egipska ● Mojżesz i wyjście z Egiptu ● Saul, Dawid i Salomon ● Podział królestwa ● Zniszczenie Izraela ● Prorocy ● Niewola babilońska ● Powrót ● Stary Testament i wiara w Mesjasza

T.Y. U.M.I.E.S.Z. C.Z.Y.T.A.Ć.
Pismo literowe ● Fenicjanie i ich placówki handlowe

Bohaterowie i ich oręż
Pieśni Homera ● Wykopaliska Schliemanna ● Królowie piratów ● Kreta i labirynt ● Wędrówki Dorów ● Pieśni bohaterskie ● Plemiona greckie i ich kolonie

Nierówna walka
Persowie i ich religia ● Cyrus zdobywa Babilon ● Kambyzes w Egipcie ● Królestwo Dariusza ● Powstanie Jonów ● Pierwsza ekspedycja karna ● Druga ekspedycja karna i bitwa pod Maratonem ● Wyprawa Kserksesa ● Termopile ● Bitwa pod Salaminą

Dwa małe miasta w małym kraju
Igrzyska olimpijskie ● Wyrocznia delficka ● Sparta i spartańskie wychowanie ● Ateny ● Drakon i Solon ● Zgromadzenie ludowe i tyrani ● Czasy Peryklesa ● Filozofia ● Rzeźba i malarstwo ● Architektura ● Teatr

Oświecony i jego kraj
Indie ● Mohendżo-Daro, miasto z czasów Ur ● Przybycie Indusów ● Języki indoeuropejskie ● Ustrój kastowy ● Brahma i wędrówka dusz ● „To jesteś ty” ● Gautama, królewski syn ● Oświecenie ● Wyzwolenie od cierpienia ● Nirwana ● Zwolennicy Buddy

Wielki nauczyciel wielkiego narodu
Chiny przed Chrystusem ● Cesarz chiński i książęta ● Znaczenie chińskiego pisma ● Konfucjusz ● Sens przestrzegania form i obyczajów ● Rodzina ● Władca i poddany ● Laozi ● Dao

Największa przygoda
Wojna peloponeska ● Wojna o skarbiec delficki ● Filip Macedoński ● Bitwa pod Cheroneą ● Rozpad imperium perskiego ● Aleksander Wielki ● Zniszczenie Teb ● Arystoteles i jego wiedza ● Diogenes ● Podbój Azji Mniejszej ● Węzeł gordyjski ● Bitwa pod Issos ● Zdobycie Tyru i Egiptu ● Aleksandria ● Bitwa pod Gaugamelą ● Wyprawa do Indii ● Poros ● Aleksander jako władca Wschodu ● Śmierć i następcy Aleksandra ● Hellenizm ● Biblioteka aleksandryjska

O nowych wojownikach i nowych walkach
Italia ● Rzym i jego legenda ● Walki między patrycjuszami a plebejuszami ● Prawo dwunastu tablic ● Charakter Rzymianina ● Zajęcie Rzymu przez Galów ● Podbój Italii ● Pyrrus ● Kartagina ● Pierwsza wojna punicka ● Hannibal ● Przeprawa przez Alpy ● Kwintus Fabiusz Maksymus ● Kanny ● Wszyscy do broni! ● Zwycięstwo Scypiona nad Hannibalem ● Podbój Grecji ● Katon ● Zniszczenie Kartaginy

Wróg historii
Cesarz Qin Shi ● Spalenie ksiąg ● Książęta Qin i nazwa Chin ● Wielki Mur Chiński ● Dynastia Han ● Uczeni urzędnicy

Władcy zachodniego świata
Prowincje rzymskie ● Drogi i wodociągi ● Legiony ● Bracia Grakchowie ● Chleb i igrzyska ● Mariusz ● Cymbrowie i Teutonowie ● Sulla ● Powstanie niewolników ● Juliusz Cezar ● Walki w Galii ● Walki wewnętrzne ● Kleopatra ● Reforma kalendarza ● Zamordowanie Cezara ● August i cesarstwo ● Sztuka

Dobra nowina
Jezus Chrystus ● Nauki z Kazania na Górze ● Krzyż ● List św. Pawła do Koryntian ● Kult cesarza ● Neron ● Pożar Rzymu ● Pierwsze prześladowania chrześcijan ● Katakumby ● Tytus niszczy Jerozolimę ● Rozproszenie Żydów

Jak się żyło w cesarstwie i u jego granic
Domy czynszowe i wille ● Termy ● Koloseum ● Germanie ● Arminiusz i bitwa w Lesie Teutoburskim ● Limes ● Egzotyczni bogowie żołnierzy ● Walki Trajana w Dacji ● Walki Marka Aureliusza pod Vindoboną ● Cesarze żołnierzy ● Upadek Italii ● Coraz więcej chrześcijan ● Reformy Dioklecjana ● Ostatnie prześladowania chrześcijan ● Konstantyn Wielki ● Konstantynopol ● Podział cesarstwa ● Chrześcijaństwo religią państwową

Burza
Hunowie ● Wizygoci ● Wędrówka ludów ● Attyla ● Leon Wielki ● Romulus Augustulus ● Odoaker i koniec starożytności ● Ostrogoci i Teodoryk ● Rawenna ● Justynian i jego kodeks ● Hagia Sophia ● Koniec Gotów ● Longobardowie

Nadejście rozgwieżdżonej nocy
Mroczne średniowiecze? ● Wiara i zabobon ● Słupnicy ● Benedyktyni ● Ratunek dla dziedzictwa starożytności ● Znaczenie klasztorów na północy ● Chrzest Chlodwiga ● Rola duchowieństwa w państwie Merowingów ● Św. Bonifacy

Nie ma boga oprócz Boga, a Mahomet jest jego Prorokiem
Pustynna Arabia ● Mekka i Al-Kaba ● Pochodzenie i życie Mahometa ● Prześladowanie i ucieczka ● Medyna ● Walka z Mekką ● Ostatnie kazanie ● Podbój Palestyny, Persji i Egiptu ● Spalenie biblioteki aleksandryjskiej ● Oblężenie Konstantynopola ● Podbój Afryki Północnej i Hiszpanii ● Bitwa pod Tours i Poitiers ● Kultura Arabów ● Cyfry arabskie

Zdobywca, który potrafi rządzić
Merowingowie i ich ministrowie ● Państwo Franków ● Karol Wielki ● Walki w Galii, we Włoszech i w Hiszpanii ● Awarowie ● Walka z Sasami ● Pieśni bohaterskie ● Koronacja na cesarza ● Posłowie Haruna ar-Raszida ● Podział i rozpad państwa Karolingów ● Świętopełk ● Wikingowie ● Państwa Normanów

Walka o władzę nad światem chrześcijańskim
Wschód i Zachód w czasach Karolingów ● Rozkwit kultury w Chinach ● Najazd Madziarów ● Król Henryk ● Otton Wielki ● Austria i Babenbergowie ● Lennictwo i poddaństwo ● Hugo Kapet ● Duńczycy w Anglii ● Lenno duchowne ● Spór o inwestyturę ● Grzegorz VII i Henryk IV ● Canossa ● Robert Guiscard i Wilhelm Zdobywca

Rycerscy rycerze
Rycerze i jeźdźcy ● Zamki ● Poddani ● Paź, giermek, rycerz ● Obowiązki rycerza ● W hołdzie damie serca ● Turnieje ● Poezja rycerska ● Pieśń o Nibelungach ● Pierwsza krucjata ● Gotfryd z Bouillon i zdobycie Jerozolimy ● Znaczenie wypraw krzyżowych

Cesarze w czasach rycerzy
Fryderyk Barbarossa ● Handel wymienny i gospodarka pieniężna ● Miasta Italii ● Cesarstwo ● Bunt i upadek Mediolanu ● Uczta w Moguncji ● Trzecia krucjata ● Fryderyk II ● Gwelfowie i gibelini ● Innocenty III ● Wielka Karta Swobód ● Na Sycylii ● Koniec rodu Hohenstaufów ● Czyngis-chan i najazdy Mongołów ● Czas bez cesarzy i prawo pięści ● Legenda o śpiącym cesarzu ● Rudolf I Habsburg ● Zwycięstwo nad Ottokarem ● Habsburgowie i ich dziedziczne włości

O miastach i mieszczanach
Targi i miasta ● Kupcy i rycerze ● Ustrój cechowy ● Budowanie katedr ● Mnisi żebrzący i nawołujący do pokuty ● Prześladowania Żydów i heretyków ● Babilońska niewola papieży ● Wojna stuletnia ● Joanna d’Arc ● Życie dworskie ● Uniwersytety ● Karol IV i Rudolf Założyciel

Nowe czasy
Florentyńczycy ● Humanizm ● Odrodzenie starożytności ● Rozkwit sztuki ● Leonardo da Vinci ● Medyceusze ● Renesansowi papieże ● Nowe idee w Niemczech ● Drukarstwo ● Proch strzelniczy ● Upadek Karola Śmiałego ● Maksymilian, ostatni rycerz ● Żołnierze najemni ● Walki w Italii ● Maksymilian i Dürer

Nowy Świat
Kompas ● Hiszpania i odbicie Grenady ● Kolumb i Izabela ● Odkrycie Ameryki ● Czasy nowożytne ● Los Kolumba ● Konkwistadorzy ● Hernán Cortés ● Upadek Montezumy ● Portugalczycy w Indiach

Nowa wiara
Budowa kościoła św. Piotra ● 95 tez Lutra ● Hus, poprzednik Lutra ● Spalenie 350 bulli ● Karol V i jego imperium ● Splądrowanie Rzymu ● Reichstag w Wormacji ● Luter w Wartburgu ● Przekład Biblii ● Zwingli ● Kalwin ● Henryk VIII ● Sukcesy Turków ● Podział cesarstwa

Kościół wojujący
Ignacy Loyola ● Sobór trydencki ● Kontrreformacja ● Noc św. Bartłomieja ● Filip, król Hiszpanii ● Bitwa pod Lepanto ● Oderwanie Niderlandów od korony hiszpańskiej ● Elżbieta, królowa Anglii ● Maria Stuart ● Klęska wielkiej armady ● Angielskie osady handlowe w Ameryce ● Kompanie handlowe w Indiach ● Początki imperium brytyjskiego

Straszne czasy
Defenestracja praska ● Wojna trzydziestoletnia ● Gustaw Adolf, król Szwecji ● Wallenstein ● Pokój westfalski ● Spustoszone Niemcy ● Polowania na czarownice ● Naukowy obraz świata ● Galileusza prawa natury i jego proces

Król nieszczęśliwy i król szczęśliwy
Karol I Stuart ● Cromwell i purytanie ● Postępowa Anglia ● Bogata Francja ● Polityka Richelieu ● Mazarin ● Ludwik XIV ● Poranna toaleta króla ● Skąd rząd bierze pieniądze ● Nędza chłopów ● Wojny zaborcze

Co się tymczasem zdarzyło na wschodzie Europy
Tureckie zdobycze ● Powstanie na Węgrzech ● Oblężenie Wiednia ● Jan III Sobieski i odsiecz Wiednia ● Książę Eugeniusz Sabaudzki ● Iwan Groźny ● Piotr Wielki ● Założenie Sankt Petersburga ● Karol XII, król Szwecji ● Konno do Stralsundu ● Rosyjskie imperium rośnie w siłę

Naprawdę nowe czasy
Oświecenie ● Tolerancja, rozum i humanitaryzm ● Krytyka wobec oświecenia ● Awans Prus ● Fryderyk Wielki ● Maria Teresa ● Wojsko pruskie ● Wielka koalicja ● Wojna siedmioletnia ● Józef II ● Zniesienie poddaństwa chłopów ● Pośpieszne reformy ● Amerykańska wojna o niepodległość ● Benjamin Franklin ● Prawa człowieka a murzyńscy niewolnicy

Rewolucja i krwawy terror
Katarzyna Wielka ● Ludwik XV i Ludwik XVI ● U dworu ● Sądownictwo w pańskich rękach ● Rokoko ● Maria Antonina ● Zwołanie Stanów Generalnych ● Szturm na Bastylię ● Suwerenny lud ● Zgromadzenie Narodowe ● Jakobini ● Gilotyna i trybunał rewolucyjny ● Danton ● Robespierre ● Rządy terroru ● Skazanie króla ● Zwycięstwo nad zagranicą ● Rozum ● Dyrektoriat ● Sąsiednie republiki

Ostatni zdobywca
Napoleon na Korsyce ● Do Paryża ● Oblężenie Tulonu ● Podbój Włoch ● Wyprawa do Egiptu ● Zamach stanu ● Konsul i jego kodeks ● Cesarz Francuzów ● Zwycięstwo pod Austerlitz ● Koniec Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego ● Franciszek I ● Blokada kontynentalna ● Zwycięstwo nad Rosją ● Hiszpania i wojna partyzancka ● Aspern i Wagram ● Zryw Niemców ● Wielka armia ● Odwrót z Rosji ● Bitwa pod Lipskiem ● Kongres wiedeński ● Powrót Napoleona z Elby ● Waterloo ● Wyspa Świętej Heleny

Człowiek i maszyna
Mieszczański spokój ● Maszyna parowa, parostatek, lokomotywa, telegraf ● Maszyna przędzalnicza i mechaniczne krosno ● Węgiel i żelazo ● Zniszczyć maszyny! ● Idee socjalistyczne ● Marks i jego teoria walki klasowej ● Liberalizm ● Rewolucje roku 1830 i 1848

Za morzami
Chiny w XVIII wieku ● Wojny opiumowe ● Powstanie tajpingów ● Upadek Chin ● Japonia w połowie XIX wieku ● Rewolucja w imię cesarza ● Modernizacja Japonii z obcą pomocą ● Ameryka po 1776 roku ● Stany niewolnicze ● Północ ● Abraham Lincoln ● Wojna domowa

Dwa nowe państwa w Europie
Europa po 1848 roku ● Cesarz Franciszek Józef i Austria ● Związek Niemiecki ● Francja za Napoleona III ● Rosja ● Upadek Hiszpanii ● Wyzwolenie narodów bałkańskich ● Walka o Konstantynopol ● Królestwo Sardynii ● Cavour ● Garibaldi ● Bismarck ● Reforma armii wbrew konstytucji ● Bitwa pod Sadową ● Sedan ● Proklamacja Cesarstwa Niemieckiego ● Komuna Paryska ● Reformy społeczne Bismarcka ● Dymisja

Dzielenie świata
Przemysł ● Rynki zbytu i źródła surowców ● Anglia i Francja ● Wojna rosyjsko-japońska ● Włochy i Niemcy ● Wszyscy się zbroją ● Austria i wschód Europy ● Wybuch I wojny światowej ● Nowa broń ● Rewolucja w Rosji ● Interwencja Ameryki ● Dyktat wersalski ● Postępy nauki ● Koniec

Kawałek historii, który przeżyłem sam – spojrzenie wstecz
Wzrost liczby ludności świata ● Klęska państw centralnych w I wojnie światowej ● Podżeganie mas ● Zanik tolerancji w życiu społecznym w Niemczech, we Włoszech, w Japonii i Rosji Radzieckiej ● Kryzys gospodarczy i wybuch II wojny światowej ● Propaganda a rzeczywistość ● Wymordowanie Żydów ● Bomba atomowa ● Dobrodziejstwa nauki ● Upadek ustrojów komunistycznych ● Międzynarodowe akcje pomocy nadzieją na przyszłość